Quote
iosłowanie - jednorącz, oburącz, podchwytem, nachwytem, chwytem neutralnym. Każde oddziaływuje na mięśnie grzbietu pod nieco innym kątem, dlatego umieszczenie w treningu dwóch wersji nie jest błędem. Jedną z zależności jest pochylenie - im jest ono większe, tym większy angaż najszerszych grzbietu, wiąże się to jednak także ze spadkiem ciężaru. Drugą zależnością jest praca łokci - im bardziej uciekają one na boki, tym większa praca mięśnia czworobocznego, analogicznie im bardziej idą wzdłuż tułowia, tym bardziej pracują najszersze grzbietu. Tak więc ćwiczenie to nie musi być głównym budowniczym grubości pleców - wiosłowanie sztangą podchwytem w bardzo mocnym pochyleniu może pomóc rozwinąć szerokość.
Nie należy mylić dwóch pojęć - wiosłowania i podciągania ciężaru. Wiosłujemy do podbrzusza, pochylenie jakie nas interesuje to +- 45 stopni. Natomiast podciąganie wykonujemy do linii klatki piersiowej w pochyleniu 80-90 stopni. W obu przypadkach pracują te same mięśnie, jednak ich procentowe zaangażowanie jest już zupełnie inne - w podciąganiach bardzo mocno zaangażowana jest góra grzbietu, razem z tylnim aktonem barków.
no wlasnie z tego co wiem to wioslowania sa glownie na grubosc, szerzej lokcie - szerokosc