Jak już mówiłem, trenowanie SW z mysla o ulicy, jest bez sensu. Co innego jak mial bys 2m , ok 110 kg miesni, to moglbys sie powozic

Jak ktoś chwile sobie coś poćwiczy [ takie popularne MMA teraz ] i zaczyna sie uważać za niewiadomo kogo na osiedlu i przy znajomych już cwaniakuje to ja mu wspolczuje, bo predzej czy pozniej ladny wpierdol dostanie od kogos, kto zwyczajnie chodzi sobie pakować na siłownie

Na zasadach w danym sporcie, moze byc łatwiej. Na macie radzę sobie z mniej doświadczonymi ważącymi o 20-30 kg wiecej ode mnie. Ale tam nie musze sie martwic ze koleś mi walnie w ryja, podniesie i rzuci o chodnik , polamie palce itp

Furious by tu wszystkim napierdolił, eZ.
napisze to bo juz trace cierpliwosc. w dupie byles i gowno widziales gnojku skoro uwazasz ze bycie koksem oznacza przewage w walce wrecz. i ty niby jestes policjantem... poza tym wypad z tego topiku, to jest BB a nie sztuki walki.