Quote (Jasko @ Oct 25 2010 02:38am)
laikowskie pytania czas zacząć! mam ich pare do was drodzy pakierzy. aktualnie ważę koło 97kg przy wzroście ~187cm, trochę sporawo, ale nie mam sylwetki standardowego grubasa z racji, że swego czasu trenowałem sporty siłowe ( ale zupełnie rekreacyjnie, nie mam specjalistycznego doświadczenia, nie posiadam wiedzy na temat diet itd., najwyżej podstawy), poza tym od okresu dojrzewania wykształciły mi się mocne nogi, co chyba jest uwarunkowane genetycznie (ojciec był sztangistą i judoką, stąd bardzo mocno wykształcone uda i łydki, siostra z resztą ma to samo). Sylwetkę mam atletyczną, tyle, że przez ostatni czas nie robiłem nic i nie stosowałem żadnej diety, przez co trochę brzucha mi przybyło :<. Stosowałem kiedyś dietę Dunkana, znaną także jako proteinową z niezłym skutkiem jakiś czas temu, ale jak teraz coś-niecoś poczytałem, to okazuje się, że ćwiczenia podczas jedzenia samego białka z małą ilością tłuszczu i braku warzyw to słaby pomysł, stąd moje rozterki.
Jak skutecznie zrzucić wagę do ok. 87-88kg? Jaka byłaby lepsza kombinacja? pierwsza i druga faza diety, tj. same białko (faza uderzeniowa i równowagi) i po niej już dołożyć do tego siłownie czy lepiej obrać inną dietę i od razu rozpocząć chodzenie na siłownie? Po zrzuceniu tego zbędnego tłuszczu następny cel to wykształtowanie umyślonej budowy. Więc jak ukształtować sobie wymarzoną sylwetkę, czyli posturę typową dla siatkarzy lub piłkarzy (z sylwetki typowej dla piłkarza ręcznego czy sprintera, bo tak to wyglądało wcześniej przy wadze 87-88kg)?
Aha, ta masa co mi się przytyrała nie jest z syfnego jedzenia, puste węglowodany spożywam z rzadka, makarony jem z mąki z pierwszego przemiału, chleb pieczę sam z mąki orkiszowej, albo pełnoziarnistej, ostatniego fastfooda jadłem dobre parę lat temu. skrobi nie tykam, sporo warzyw i owoców, bo lubię. przetworzonej żywności nie mam w zwyczaju spożywać, wolę zrobić sam i wiedzieć dokładnie co jem. głównie moje problemy wzięły się z bardzo złego planowania posiłków i podjadania :<.
powiem Ci tak... jaja w chuj, bo mi zdarza sie jeść fast foody, gyrosy itd itp, a brzucha nie mam

metabolizm hehe, to kolejny raz pisze 3x3 Matta Brzyckiego , kompleksy sztangowe lub moze crossfit i nie potrzebujesz jakichs spierdolonych, cioterskich aerobow typu lajtowy bieg przez 30 min , jak to niektore ciotki robią
