Quote (vVanted @ Oct 4 2010 06:35pm)
Mowi, ze nic sie nie nauczyl ale trener (mimo tego, ze wygladal na typowego "ustawkowicza") zaimponowal mu kilkoma rzeczami. (min, dotykajac jego reki wykrywal na ktorej nodze trzyma ciezar ciala

)
W ogole to powiedzial, ze treningi w chuj lajtowe w stosunku do naszych i wszystko opiera sie na workach i skakance, zero thai padow, mittsow ogolnie brak sprzetu.
A skoro nie ma sprzetu, to praca w klinczu jest ograniczona do minimum, wszystko bardzij podciagniete pod kb niz mt.
@bold - nie zgodze sie. na sparingach zolwie sa niewygodne a uczac sie techniki i tak nie bedziesz kopal z calej sily, sile sobie wyrabiasz na worku.
co do tych thai padow itp to nawet nie wiem co to, widocznie inaczej u nas sie to nazywalo, trenejro woli bardziej polskie nazwy a takie podciecia o ktorych mowa to chyba wiedza dosc elementarna

my na skakance zwlaszcza przy obwodowym tez duzo pracowalismy, to wbrew pozorom rozwija

aktualnie to wszyscy bardziej ogarnieci trenerzy podciagaja mt pod cos, u nas np trenejro bardzo zwraca uwage na prace rak, wszakze sam byl utytulowanym bokserem, nastawieni jestesmy na techniki radzieckie. do czystego mt potrzebny jest doswiadczony trener-tajec, bo nie ma szans zeby europejczyk mial to tak we krwi jak oni maja, w sumie to nawet takie cos jak szlachta robi z tym swoim tajcem mija sie z celem, bo to zawodnik a nie trener.