heh, bardzo generalizujesz, nie do konca jest tak jak piszesz.
zaleca sie aeroby na czczo/zaraz po treningu, bo mamy bardzo uszczuplone zapasy glikogenu w miesniach, przez co lipoliza zachodzi niemalze odrazu/
dlatego np nie zaleca sie robic dlugich sesji aerobowych rano, bo nie dosc, ze nie mamy sily, to zachodza bardzo silne procesy kataboliczne, dlatego sa potrzebne duze ilosci bcaa, ktore i tak do konca nas nie uchronia przed strata miesni.
ale jesli chodzi o aeroby 1.5h/2h po posilku, to jest tak jak mowisz. najpierw pozbywamy sie skumulowanej energi zeby moc spalac tkanke tluszczowa
do tego dochodza takie treningi jak interwaly, ktore robi sie 20, max 25 minut. one oprocz spalania tt mocno podkrecaja metabolizm, ktory wzmaga spalanie tluszczu przez kolejne kilka-kilkanascie godzin
polecam wprowadzic 1-2 sesje interwalowe w tygodniu, w dni nie treningowe. naprawde fajna sprawa

chodziło mi o to że aktywacja metaboliczna tkanki tłuszczowej jest procesem długotrwałym gdyż jest to proces
i wymaga czasu. to takie podstawy endokrynologii. wiec oczywiscie masz racje jesli już jakiś czas jest sie głodnym te szlaki zaczynaja dzialac przed treningiem aerobowym. przy czym aeroby bezposrednio po treningu silowym to utopia. natomiast z tą utratą miesni to mnie rozbawiles. kolejny mit z "silownianych dysput expertow". zeby spalac miesien musialbys pracowac 24/h w kopalni, nie jesc i nie spac itp. dobry trening aerobowy polaczony z silowym powoduje poczatkowo spadki w obwodach (stad mity o spalaniu miesni) i przyrost na wadze (tkanka miesniowa jest duzo ciezsza niz tluszczowa) "ok"