Moj cel do konca roku, to zrobic najlepsza mozliwa forme i od stycznia masa do maja, a potem szybka 2-3 miesieczna redukcja na wakacje

Oczywiscie, nie swinska masa jak zuz (huehue), ale taka, zeby skonczyc z widocznymi miesniami brzucha.
Aktualnie:

Zobaczymy co sie utrzyma przez swieta, ale powiem szczerze, ze nie mam ochoty na jakies wpierdalanie mocne. Pewnie wpadnie cos ponad programowo, wiadomo, liczyc kalorii tez nie mam zamiaru przez 3 dni, tyle, ze sobie bialka dojeb i warzyw, zeby blonnik sie zgadzal (duze problemy jelitowe mam).