Quote (zYwi3c @ Oct 21 2016 05:56am)
No to jeszcze dosc spoko robisz, bo tego pilnujesz jako tako ale spiecie ciagle w MC, troche sie mija z celem, bo bardziej zajezdzasz plecy w fazie opuszczania, a tutaj chodzi glownie o ruch w gore - ale to tylko moje zdanie, niech kazdy robi jak uwaza, ja sie juz przestalem wtracac i nawracac ludzi na poprawna technike ;) W koncu fizjoterapeuci tez musza z czegos zyc i naprawiac ludzi.
Do tego moioim zdaniem w martwym powinno sie kaze powtorzenie robic oddzielnie. Do kazdego powtorzenia podchodzisz osobno i spinasz sie na nowo. Dlatego nie jestem fanem repow powyzej 5-7 w MC, bo po prostu czlowiek nie jest w stanie zrobic powyzej tego zakresu poprawnie martwego ciagu. A co innego robic Touch&Go. Mowie tutaj o naszym poziomie, a nie poziomie Sebastiana Kota, czy innych zawodowcow. Skupiacie sie nie na tym co powinniscie.
Na trójboju uczyli mnie tyle, że mogę odrzucić sztangę na ziemię. Jednak muszę mieć na niej zablokowane dłonie. Nie jest to miłe przy dużych obciążeniach. Co do fazy w której się opuszcza, nie sądzę aby przy 80-90%max dał radę ktoś przytrzymać ciężar aby powoli odłożyć. Chyba, że 60kg to max.