d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Body-building. The Second Official Thread. > Siłownia - Oficjalny Temat
Prev1354035413542354335443626Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 25,739
Joined: Apr 6 2006
Gold: 1,513.66
Sep 21 2016 07:56am
Quote (markov @ 21 Sep 2016 14:52)
Za pudelko WK -2 propsy. Tylko z rozowym napisem KFD.


Nie moja fotka, z grupy WK wzialem przed sekunda :P
Member
Posts: 7,947
Joined: May 28 2011
Gold: 1,771.17
Sep 21 2016 11:24am
Quote (zYwi3c @ 21 Sep 2016 15:41)
Ale Ty w tym momencie mowisz o gotowych potrawach robionych w restauracjach.
Czesto sam sobie panierke i wcale nie jest robiona tak jak piszesz. Wiec wszystko zalezy, kto gdzie sie stoluje i jak robi.
Co do ziemniakow nie zgodze sie. Co z tego, ze maja skrobie.


Nie myślałam wcale o restauracjach. Nie wiesz jak jadają Polacy?
Schabowy w panierze, nierzadko podwójnym jest rzeczą często spotykaną.
Tradycyjny panier nadal króluje zarówno w domach jak i restauracjach, taka prawda.

I podkreślam - co innego gadka człowieka który się rozeznaje w rzeczy a inna tego który tego rozeznania nie ma. Nie zapominaj o tym, bo ja nie mam zamiaru przecież pouczać tych którzy są w temacie.

Dlaczego bym ucięła pyry osobie z dużą nadwagą? Bo to skrobia szybko przyswajalna. Wolałabym dać coś dłużej wchłaniającego się.
Ale nie powiedziałam że taka osoba nie będzie mogła do nich wrócić :P

This post was edited by From_ashes on Sep 21 2016 11:24am
Member
Posts: 25,739
Joined: Apr 6 2006
Gold: 1,513.66
Sep 21 2016 01:45pm
Quote (From_ashes @ 21 Sep 2016 18:24)
Dlaczego bym ucięła pyry osobie z dużą nadwagą? Bo to skrobia szybko przyswajalna. Wolałabym dać coś dłużej wchłaniającego się.
Ale nie powiedziałam że taka osoba nie będzie mogła do nich wrócić :P


Zapomniałaś w tym wszystkim o blonniku, który spowalnia ten proces. Więc jednak nadal uważam, że ziemniaki na redukcji, dla osoby co chodzi glodna i ciągle chce jeść to jeden z lepszych wyborów. Brązowy ryż, kasza gryczana, ziemniaki czy inne produkty z wysoką zawartością błonnika wygrywają na redukcji. Czy to osoba z 10% bf czy osoba z dużą nadwagą ;)
Member
Posts: 5,923
Joined: Nov 18 2006
Gold: 11.00
Sep 22 2016 03:24am
Jest w stanie ktoś polecić w miarę kameralną siłkę w Warszawie, najlepiej Bielany / Żoliborz? Istotne jest dla mnie to, żeby były na niej wolne ciężary, i żeby nie była to kompletna mordownia.
Member
Posts: 7,947
Joined: May 28 2011
Gold: 1,771.17
Sep 22 2016 03:29am
Quote (zYwi3c @ 21 Sep 2016 21:45)
Zapomniałaś w tym wszystkim o blonniku, który spowalnia ten proces. Więc jednak nadal uważam, że ziemniaki na redukcji, dla osoby co chodzi glodna i ciągle chce jeść to jeden z lepszych wyborów. Brązowy ryż, kasza gryczana, ziemniaki czy inne produkty z wysoką zawartością błonnika wygrywają na redukcji. Czy to osoba z 10% bf czy osoba z dużą nadwagą ;)


Nie zapomniałam. Błonnik wyciągnie się z tzw. warzyw zielonych, których na początku redukcji nie powinno się wliczać do bilansu kalorycznego.
I w tej chwili raczej dyskutujemy o wartości ziemniaków, co do kaszy, ryżu brązowego - zdanie mamy to samo.
Do tego osoby z nadwagę - o ile nie jest ona skutkiem choroby (np niedoczynności tarczycy lub Hashimoto) swoją wagę zawdzięczają nadmiernej ilości jedzenia. Warto więc dążyć do.. jak by to rzec.. przykurczenia żołądka, bez objawów chodzenia na wiecznym głodzie.

Wspomnę tutaj również (ponieważ częściej spotykam się z babkami niż mężczyznami, a generalnie one są sto razy trudniejsze we współpracy) że kobiety mają inny poziom leptyny i greliny w organizmie więc uczucie głodu dopada je częściej. Więc wtedy leci jedzenie i huśtawki insulinowe. Dlatego wolę w tym momencie postawić na wchlanialność a nie na objętość.
Poza tym tłuszcz również spowalnia wchłanianie węgli. A należy pamiętać że kobieta powinna mieć dziennie około 60 gramów dobrej jakości tłuszczu w diecie. Bez tego zostanie upośledzone wchłanianie witamin A,D,E,K. Nie wspomnę już o hormonach płciowych.

O ile trening dla obu płci może być taki sam i zawsze śmieszą mnie podziały na ćwiczenia dla mężczyzn i ćwiczenia dla kobiet - dieta jest kompletnie odmienna ze względu na różnice hormonalne właśnie.

This post was edited by From_ashes on Sep 22 2016 03:31am
Member
Posts: 25,739
Joined: Apr 6 2006
Gold: 1,513.66
Sep 22 2016 03:49am
Quote (From_ashes @ 22 Sep 2016 10:29)
Nie zapomniałam. Błonnik wyciągnie się z tzw. warzyw zielonych, których na początku redukcji nie powinno się wliczać do bilansu kalorycznego.
I w tej chwili raczej dyskutujemy o wartości ziemniaków, co do kaszy, ryżu brązowego - zdanie mamy to samo.
Do tego osoby z nadwagę - o ile nie jest ona skutkiem choroby (np niedoczynności tarczycy lub Hashimoto) swoją wagę zawdzięczają nadmiernej ilości jedzenia. Warto więc dążyć do.. jak by to rzec.. przykurczenia żołądka, bez objawów chodzenia na wiecznym głodzie.

Wspomnę tutaj również (ponieważ częściej spotykam się z babkami niż mężczyznami, a generalnie one są sto razy trudniejsze we współpracy) że kobiety mają inny poziom leptyny i greliny w organizmie więc uczucie głodu dopada je częściej. Więc wtedy leci jedzenie i huśtawki insulinowe. Dlatego wolę w tym momencie postawić na wchlanialność a nie na objętość.
Poza tym tłuszcz również spowalnia wchłanianie węgli. A należy pamiętać że kobieta powinna mieć dziennie około 60 gramów dobrej jakości tłuszczu w diecie. Bez tego zostanie upośledzone wchłanianie witamin A,D,E,K. Nie wspomnę już o hormonach płciowych.

O ile trening dla obu płci może być taki sam i zawsze śmieszą mnie podziały na ćwiczenia dla mężczyzn i ćwiczenia dla kobiet - dieta jest kompletnie odmienna ze względu na różnice hormonalne właśnie.


Po czesci sie zgodze ;)

Na redukcji powinno sie wliczac wszystko - nie wazne, czy to warzywa zielone czy nie. Kalorie to kalorie, nawet te z warzyw i z wysokim blonnikiem, ktory sie nie wchlania. Sa osoby co ptorafia zjesc okolo 2kg warzyw dziennie - niby warzywa, ale jest to juz ~500kcal - wiec tutaj sie niestety nie zgodze, ze nie powinno sie wliczac warzyw - mimo poczatku redukcji. Osoba powinna byc swiadoma od poczatku co i ile je.
Tak, osoby, ktore maja nadwage, tyje od dodatniego bilansu kalorycznego, temu sie nie da zaprzeczyc ( pomijajac oczywisci w.w. choroby - tutaj zupelnie inna bajka ).
Przykruczenie zoladka to dobra opcja i jak najbardziej sluszna, sam walczylem z rozepchanym zoladkiem dlugi czas i dalej go mam. Ale to glownie z powodu, ze nie bawie sie w jakies ''gowno-posilki'' tylko ludzie porzadnie usiasc i zjesc 2kg jedzenia na raz 2-3x dziennie. I nie ma w tym nic zlego - o ile umie sie kontrolowac potem w ciagu dnia :D ( u mnie roznie bywa :P ) - no ale wracajac do objetosci - to na poczatku jednak lepiej zapchac, a zmniejszac stopniowo, bo na poczatku osoby co startuja moge sie zniechecic a wmawianie im, ze to pomoze skurczyc zoladek, moze sie zle skonczyc i odpuszcza albo beda podjadac ;)

Co do kobiet to uwazam, ze mimo aktywnosci fizycznej, powinno im sie ograniczyc wegle do zbednego minimum.
Wegle dzialaja zupelnie inaczej u kobiety niz u mezczyzny. Tak jak mowisz, grelina i leptyna odgrywa tutaj znaczaca role, ale takze skoki poziomu cukru i krzywa insulinowa zachowuje sie inaczej w organizmi ekobiety niz u mezczyzny. Dochodza tutaj takze miesiaczki i no i ogolnie inna gospodarka hormonalna.
Sa kobiety co dobrze reaguja na wysoka ilosc wegli - przynajmniej pomagalem jednej takiej - ale dawalismy i tak wegle tylko okolo treningowo. Inna kolezanka, ktorej pomagam troche, jadla masowo wegle wegle wegle ( Chleb na sniadnie, chleb w pracy, batoniki, zelki, cukierki w ciagu dnia ) - skutkowalo to ciaglym zmeczeniem i sennoscia w ciagu dnia i ciagle parcie na jedzenie - ograniczanie z tygodnia na tydzien i efekty rewelacyjne ;) Przez pol roku, spadlo jej ponad 8kg, a przy tym wyrobila sylwetke, bo zaczela trenowac silowo. Po zdjeciach wydaje sie, ze to roznica 15kg, a nie tylko ~8kg. Jednak jako poczatkujaca, udalo sie jej troche tych miesni tez zrobic i nabrac fajnych ksztaltow ;)

Tutaj jest bardzo fajne badanie i zdanie McDonalda z review tego badania: http://www.bodyrecomposition.com/research-review/impact-of-the-menstrual-cycle-on-determinants-of-energy-intake-reseach-review.html/
Bardzo duzo informacji o ogolnych hormonach i jak to sie ma wlasnie u kobiet, jezeli chca schudnac.

Tluszcz - 60g to minimum, ale tez wszystko zalezy od wagi kobiety. Zeby utrzymywac dobra gospodarke hormonalna u kazdego organizmu ( nie tylko kobiet ) to przyjmuje sie, ze tluszcze powinny byc na poziomie MINIUM 0.8g / kg masy ciala - czytalem sporo badan na ten temat, jak cos to moge ich poszukac, ale piszac post w pracy nie bardzo mi sie chce ;P

No i tak, z ostatnim 100% zgody. Dzielenie treningu kobiety/mezczyzni to najwieksza glupota jaka zostala wynaleziona. Kobieta powinna trenowac dokladnie tak jak facet i najwyzej dodac sobie priorytet na posladki ( wiadomo co najwazniejsze :baby: )

A co do McDonalda jeszcze - niedlugo wydaje ksiazke - Women Traning and Fat Loss - to jest chyba najbardziej oczekiwana ksiazka w swiecie fitnessu i bodybuildingu aktualnie. To bedzie cos czule przelom. Pisza ja juz 2 lata i ostatnio zapowiedzial, ze juz robi tylko poprawki i koncowe slowa, bedzie moc. Pochlone ja w 2 dni :P
Tutaj Teaser ksiazki jak jestes ciekawa: http://www.bodyrecomposition.com/announcements/women-training-and-fat-loss.html/

E; Jak gdzie sie myle, to smialo wytykac bledy, z checia sie dowiem czegos nowego ;) zawsze jest miejsce i czas na nauke i poprawke posiadanej ''wiedzy'' :)

This post was edited by zYwi3c on Sep 22 2016 03:56am
Member
Posts: 7,947
Joined: May 28 2011
Gold: 1,771.17
Sep 22 2016 04:05am
Co do warzyw zielonych.

Tu jest własnie problem że kobiety mają problem z ustaleniem bilansu zerowego i bilansu z włączoną całodzienną aktywnością.
Z reguły próbują ustawić normę redukcyjną tnąc z bilansu zerowego i wliczając wszystko co jedzą - a to błąd. Bo efekt będzie na początku (wagowy oczywiście, panie rzadko patrzą na to jak ważne są obwody).
Potem staje się pod ścianą gdzie już nie ma z czego ciąć a mózg poinformowany że jest stan głodu będzie próbował wyłapać węgle nawet z przysłowiowego powietrza.
Dlatego nie jestem zwolennikiem wliczania zieleniny tudzież kiszonek na starcie.
Ale.
Po to się układa komuś dietę żeby miał limity żywieniowe. Więc nigdy nie zalecę wpieprzania trawy ile się da..

Co do rodzaju diety - węgle ciężko ciąć bardzo nisko u kobiet bo to może się skończyć rozwaleniem tarczycy. Tu jest potrzebny staranny monitoring.
To raz.
Dwa - dietę dobiera się indywidualnie, między innymi patrząc na typ budowy ciała.
Trzy. Dla mnie nie sistnieje opcja diety bez treningu siłowego. Koniec. kropka. Godzinne dymanie cardio dla mnie nie istnieje.
Gruchy świetnie chudną na wysokich WW, jabłka bardziej na tłuszczach.
Oczywiście to tylko ogólny zarys.
Mam koleżanki - gruszki właśnie - które chudły na 200 gramach węgli. ja jestem jabłkiem i tak naprawdę rusza mnie tylko ketogeniczna dieta.
Nie miałam problemu z szarpnięciem setki w MC mając dietę opracowaną w ramach specyficznego konkursu opartą na zieleninie i białku zwierzęcym raz w tygodniu.
Typ kona roboczego którego nic nie ruszy a ni uja nie schudnie.
Wszystko jednak zaczyna się tak naprawdę od bardzo starannego wywiadu żywieniowo - zdrowotnego.
Potem można kombinować.

Edit: A babki są straszliwymi kombinatorkami tak naprawdę. Do tego wchodzi znacznie większa podatność na reklamowane cuda farmakologiczne, diety cud i rzekome badania mówiące o szybkim i efektywnym działaniu.
Już nie wspomnę o wizji gigantycznych mięśni które będą im rosły z treningu na trening w tempie lepszym niż u zawodowego bodybuildera z pierwszej dziesiątki Mr. Olympia.

Czasami trzeba po prostu kombinować jak obejść wbite w głowę przekonania. To jest trudne.
W sumie znacznie lepiej pracuje się z mężczyznami. :P

This post was edited by From_ashes on Sep 22 2016 04:10am
Member
Posts: 25,739
Joined: Apr 6 2006
Gold: 1,513.66
Sep 22 2016 04:21am
Moglbym dalej dyskutowac, ale powiem szczerze, juz mi sie nie chce tyle pisac :P

W skrocie to tak - masz racje, ale do niektorzych rzeczy mam inne podejscie ;)
Kobiety jak i 80% ludzi, nie zdaje sobie sprawy tak naprawde ile je, dopoki nie zaczna tego notowac - ustalenie 0 kcal, to tak naprawde moze byc 2 tyg prob i bledow, a moze byc miesiac. Do tego chodzi spadek wody i inne rzeczy, ktora moga mylic.
Zalamuja mnie kobiety, co jedza 1200-1300kcal i placza "O nie, waga w miejscu od tygodnia, nic nie chudne juz!!!" - zgadnij czemu glupia babo :x Robia sobie krzywwde, a potem pseudo dietetycy jeszcze bardziej to popsuja.
Mam kolezanke w pracy - waga na okolo 80-85kg i okolo 180cm. Codziennie trening Cross-fit - a jej kaloryka to ... uwaga ... 1500kcal! - I nic nie chudnie, mowi, ze to geny - haha :D Gdzie moja luba, 170cm 55kg, trening silowy 2/3x w tyg - 1900-2100kcal - i waga w miejscu ;) - Tak, tak, sa rozne organizmy, ale widac co mam na mysli ;)

Co do wegli u kobiet zgodze sie - moja dziewczyna je okolo 100-200g wegli i czuje sie swietnie, do tego 60-80g fatu. Sila w gore, fat w dol. Energia elegancka. Kazda jest inna, na kazda zadziala cos innego. Temat rzeka. Tarczyca co drugi temat rzeczka - tym bardziej u kobiet. PCOS, Hashimoto i inne - kobiety sa na to bardziej podatne.
Dieta bez treningu silowego - Da rade, ale wlasnie - po co? Ktos kto zaczyna trzymac jakas diete, to chce cos zrobic ze swoim ciaglem i zyciem - trening silowy jest odpowiedzia.

Co do gruch/jablek, nie mam pojecia - ale wydaje mi sie, ze masz na mysli ogolne typy ekto / endo / mezo - kobiet tez sie tycza - bo tak, tutaj duzo zalezy od diety, budowa ciala widac na pierwszy rzut oka, kto jest endo, a kto ekto.

Good talk ;)

E; Dlatego wlasnie nigdy w zyciu nie poprowadze nikogo i nigdy za kase. Za duzo nerwow i zabaw. Znajomym pomagam, bo lubie i sie dzieki temu doksztalcam, hobby fajne, ale robic to zawodowo? Nah, wole programowac :P
Niemialbym sily uzerac sie z babami czy upartymi facetami :P Nie mam, az takiej cierpliwosci :D

This post was edited by zYwi3c on Sep 22 2016 04:23am
Member
Posts: 7,947
Joined: May 28 2011
Gold: 1,771.17
Sep 22 2016 04:28am
Ekt, endo, mezo - to są męskie podziały raczej.
U kobiet właśnie patrzy się na typ budowy - grucha ma mocne biodra, wąską talię, mały biust i z niego najszybciej chudnie. I np nie dla niej spinning albo długie cardio bo z nóg i tak nie zjedzie w ten sposób.
Do tego dochodzi specyficzna pompa mięśniowa w dolnej partii ciała.
Jabłko to z kolei większy cyc ale za to talia kiepsko stoi i z tym ma największy problem.

Jeszcze może być klepsydra, prostokąt, wazon..
Dlatego ważną rzeczą jest dopytać się w których miejscach chudnie najszybciej a które partie stoją.
Bo to właściwie określa profil hormonalny kobiety i pod to dobiera się dietę.
I trening.

Bo z gruchy zrobisz piękną klepsydrę przy odpowiednim rekompie z dodanym naciskiem na górę.

Fajna gadka, wielkie dzięki :)

Member
Posts: 14,119
Joined: Jul 4 2006
Gold: 4.00
Sep 22 2016 08:34am
Go Back To Polska Topic List
Prev1354035413542354335443626Next
Add Reply New Topic New Poll