Quote (zYwi3c @ 21 Oct 2015 21:06)
Znam takich pare osob. Ciezka praca fizyczka i silka 4/5 razy w tyg. Bez wymowek.
Wielu kulturystow tyra na budowach, a po budowie ida na trening - nie widze w tym nic dziwnego.
Ale zgadzam sie z tym, ze cialo sie przystosowuje do wysilku.
Przejscie z treningu 3 dniowego na 4 - na poczatku bylo dziwnie, po 2/3 tyg juz 0 problemow.
Miałem kumpla, który pracował w biurze, chodził też na siłownie i był w miare dobrze zbudowany, nagle zatrudnił się na budowie i jego zajęcie to było wnoszenie jakiś rur po schodach od wentylacji na chyba 10 piętro (cały dzień tak zasuwał, windy w blokach robi się na końcu).
Pierwszy tydzień to 8-10 godzin pracy, kolacja i 12 godzin snu jak zabity.
Drugi tydzień lepiej, ale dalej przemęczony chodził.
Trzeci i czwarty tydzień już w sumie normalnie, wrócił na siłownie i nie miał żadnych problemów z objętością.
Podniósł wtedy miske z 2500 na chyba 4200 kcal i jeszcze się na tym wycinał, chłopak 175/75-80 jakoś.
To głównie do tych co myślą, że jak będą robili siady 5x w tygodniu to się przetrenują i przekręcą. Ta objętość na siłowni to nic w porównaniu tego jak ludzie potrafią na codzień zapierdalać.
Quote (zYwi3c @ 22 Oct 2015 11:12)
Zmniejsz dawki :D
Mi też czasami ciężko wysiedzieć na miejscu
