Quote (myl0rd @ 30 Jul 2015 16:57)
Dzisiaj na siłowni robiłem sobie ATG siady śmiesznym ciężarem 65kg. Podchodzi koleś i mówi mi, że nie powinienem blokować kolan na górze(ma rację, bo prawie przeprost robię ale zawsze o tym zapominam). Potem mówił, że muszę się rozgrzewać na orbitreku, bo nawet Michał tak robi(ćwiczę u Karmowskiego na siłowni). Powiedziałem mu, że rozgrzewam się siadami i orbitreków/bieżni nie używam. Wszedł po mnie na squat rack i pytam czy zdejmować coś czy zostawiać, a on "wyglądam na takiego, który musi zdejmować". Chuj dobra odszedłem, a z daleka obserwowałem jak nakurwia pierdolone ćwierć siady z garbem jak srający kot.
W ogóle chujnia na maxa, nie ma gdzie dipsów robić ;(
Quote (mruwkojat @ 30 Jul 2015 17:33)
@mylord:
Ostatnio jak robiłem siady z talerzami pod piętami (inb4 biedak bez butów do WL) , podbił do mnie koleś i powiedział żebym robił bez butów i na płaskim podłożu, bo inaczej sobie spierdolę stawy skokowe. (:D)
Nie chciało mi się z nim debatować, to powiedziałem tylko, że tak mi wygodniej - warknął coś pod nosem i poszedł. Za chwilę wrócił i pyta czy dużo mi zostało - mówię, że właśnie skończyłem i czy mu coś zdejmować.
Burknął coś podobnego, co ten typ do Ciebie, i teatralnie dojebał ciężaru, to poszedłem w pizdu. Chwilę później oglądałem jak typ robi wspomniane ćwierć-siady, a kolana mu tak latały jakby na łódce ćwiczył.
A ja sobie w poniedziałek ćwiczę w zoo zwanym Platinium Fitness i widzę, że ktoś kto robił ćwierćprzysiady w racku obok idzie w moją stronę.
Myślałem, że znowu nadepnąłem komuś na iPhone, ale nie. Podszedł koleś i pyta skąd mam tak zajebistą mobilność, bo on już kilka miesięcy robi przysiady i nie potrafi dobić nawet do równoległego.
Zacząłem mówić co i jak, ale on wszystko wiedział, był u fizjoterapeuty i rozciąga się często, ale niewiele się zmienia. I nawet nie było czego mu podpowiedzieć, bo dużo rzeczy rozkminiał lepiej ode mnie, czytał kilka książek i oglądał mądre rzeczy na YT.
Namówiłem go na high bar zamiast low bara, pokazałem jak zaczynać MC, żeby zawsze startować z prostymi plecami i tyle. Aż mi go szkoda, musi mieć jakieś skopane proporcje i budowe, bo to jest niemożliwe, żeby ogarnięty koleś, który rozciąga sie chociaż te 3-4 razy w tygodniu po treningu miał takie problemy.
Potem mi podziękował i powiedział, że wreszcie będzie mógł wrócić z treningu zadowolony.
Dobre urozmaicenie po tym wszystkim co się tam zwykle ogląda.