Quote (zYwi3c @ Jul 25 2015 05:59pm)
Ja tam mam sobie zapas np batonow bialkowych kupiony ;o duzo bardziej mi smakuje niz szejk, a Quest Bary maja bardzo dobre makrosy :O
Ogolnie ja swoje makra wyrabiam w 2 posilkach - oba po treningu wieczorem :x
Niezwykle mało ekonomiczna opcja

10 zł za posiłek w formie batonika? Dorzucasz 5-6 zł i wpierdalasz na mieście w knajpie.
Quote (1970 @ Jul 25 2015 06:09pm)
serek wiejski 200g i dzem niskoslodzony 150g
i masz podobne makro, a jesz to 5 sekund
Tu już lepiej, ale serek wiejski już spożywam w trakcie dnia. Jem 5 razy dziennie, nie bo "tak wypada", ale zwyczajnie, bo tak mi wygodnie. Z rana białko w prochu z węglami, po siłce ryż z 250-300g mięsa, później 3 jaja z kabanosami, następnie serek wiejski, a na samą noc, żeby wyrobić w pełni białko, połowę chudego twarogu. O ile pamiętam wychodzi z tego coś koło 160 czy tam 180g białka, wliczając w to całą resztę. Ciężko o sensowne źródło białka "ot tak".
W każdym razie nowe odkrycie - wędzone piersi z kurczaka w Biedronce. Smaczne w chuj, sporo mięcha, cena też rozsądna. Z tym jakoś pokombinuję.
Dzięki wielkie panowie za sugestie. Przejdę się do lekarza, może faktycznie jestem uczulony na składniki zawarte w białku. Ogółem żołądek z żelaza, ale jakiego białka bym się nie napił, to brzuch wydyma tak, że dorzucić kilku czarnuchów, dwa kosze i mamy NBA w wydaniu słowiańskim.