Fajny post Hulka na animalu i w sumie w 100% sie zgadzam
Quote
mnie irytują kolesie bez podstaw siłowych/sylwetkowych, robiących same ćwiczenia izolowane/maszyny/wyciągi :/ np. te barszcze co robią 60tką kilka ruchów i potem robią rozpiętki i bramę %-) albo jak się boją nałożyć normalnego ciężar we wiosłach i biorą sztange łamaną i po 10tce na stronę, by lepiej wyglądało %-) jest tyyyle osób na siłkach, co ma dobre klaty i łapy, a wąziutkie/cieniutkie plecy, bo się boją ciężaru... ehh do czego to doszło? nie dosc, że niewiele osób ma dobre nogi, to i z plecami jest coraz gorzej...
poza tym totalnie mnie załamuję już jak widzę, jak niektórzy praktykują jakieś ćwiczenia, które są aktualnie trendy typu planki z talerzami 20kg na plecach, gdzie dupa wychodzi ponad linię głowa-stopy, bo mięśnie brzucha nie mają siły, by utrzymać ten talerz we właściwej pozycji - no ale jak to tak robić planka bez ciężaru? :roll: ... albo np. ostatnio popularne hip thrusty, gdzie chłopaki ładują ciężaru byle tylko dać więcej i zaczynają pracować wszystkim, tylko nie dupskiem, bo nie są w stanie wystarczająco wypchnąć bioder do góry [znowu powraca kwestia ciężaru]... a ze starszych hitów to oczywiście spięcia z 20kg talerzem na klacie, gdzie za głową, by nawet 5kg nie utrzymali... dżizus jak mnie to drażni %-)