d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Body-building. The Second Official Thread. > Siłownia - Oficjalny Temat
Prev1341834193420342134223626Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 2,407
Joined: Dec 4 2013
Gold: 0.00
Warn: 50%
Jun 26 2015 04:54pm
Quote (RividWaclawek @ Jun 26 2015 02:03pm)
Coraz czesciej wchodzac do tego tematu zastanawiam sie nad tym ile w tym waszym bodybuildingu jest przyjemnosci, a ile jakichś chorych ambicji i wmawiania sobie "no jestem natural".

Sam zaczalem sobie trzymac diete i biegam od czasu do czasu dla przyjemniosci. Zamierzam pojsc na silke po sesji, ale nie wyobrazam sobie wpierdalania kilograma bialka, jebanych przedtreningowek, potreningowek, podczastreningowek i innych specyfikow ladowanych prosto do ryja.

Czy poważnie, zeby czuc sile/chec do treningu musicie wpierdalac sloik kofeiny, bo inaczej wam sie nie chce/nie macie sily? Co chwile w tym temacie jest pierdolenie NO JA JEM SIEDEM I POL GRAMA BIALKA A POZOSTALE POL LADUJE POD NAPLETA, na co drugi mu odpowie NIE NIE JANUSZ JA TUTAJ MAM METODE ZE SZESC I TRZY CZWARTE GRAMA BIALKA, A RESZTE ROZDIELAM MIEDZY USZY A NAPLETA WLASNIE. Czy poważnie waszym zdaniem zeby dobrze wygladac nie wystarcza tylko w miare normalnie sie odzywiac i trenowac bez zadnej pizdy na rozruch?


inb4 guwnoburza

e: i nie jest to atak na wasze hobby, tylko takie pytanie czy nie za daleko to sie posuwa.



ty biegasz ?
na filikach to widac ze jestes ale spaślak.

i jak w kazdy sporcie (bieganie tez)
najpierw zaczynasz
a po kilku miesiacach jestes silniejszy i biegasz szybciej/dalej, dzwigasz wiecej/ciezej.

co do diety to suplenty, witaminy itd, na pewno pomoga.
a zarcie, oczywiscie odstawiamy wszystko co smieciowe, fastfoody itd.

ja az tak duzych ciezarow nie podosze, tz 100kg+,
ale ci co podnosza to jednak wpierdalaja swoja diete.

zreszta zobacz co wpierdala jujimufu
i zobacz jak wyglada



i jak cwiczy
https://www.youtube.com/watch?v=5ZFJEMcuGMk

https://www.youtube.com/watch?v=fgFKmpd6fHE

tylko ze koles cwiczy od wieku okolo 14lat,
dlatego teraz wywija te salta i inne tricki jak jakis kurwa ninja no i rzezba to ma,
i jednak niszczy tych wszystkich kory chodza tylko na silke. pokaz mi takiego z silki ktory by tak krecil salta

a tutaj jak cwiczy na kolkach gimnastycznych
https://www.youtube.com/watch?v=MGHslbdTyMA



ja cwice nakolkachgimnastycznych, ale do takiego workoutu jaki robi jujimufu to mi daleko,
ale widac postep


This post was edited by XRumer on Jun 26 2015 04:57pm
Member
Posts: 14,119
Joined: Jul 4 2006
Gold: 4.00
Jun 26 2015 07:35pm
Quote (RividWaclawek @ 26 Jun 2015 15:03)
Coraz czesciej wchodzac do tego tematu zastanawiam sie nad tym ile w tym waszym bodybuildingu jest przyjemnosci, a ile jakichś chorych ambicji i wmawiania sobie "no jestem natural".

Sam zaczalem sobie trzymac diete i biegam od czasu do czasu dla przyjemniosci. Zamierzam pojsc na silke po sesji, ale nie wyobrazam sobie wpierdalania kilograma bialka, jebanych przedtreningowek, potreningowek, podczastreningowek i innych specyfikow ladowanych prosto do ryja.

Czy poważnie, zeby czuc sile/chec do treningu musicie wpierdalac sloik kofeiny, bo inaczej wam sie nie chce/nie macie sily? Co chwile w tym temacie jest pierdolenie NO JA JEM SIEDEM I POL GRAMA BIALKA A POZOSTALE POL LADUJE POD NAPLETA, na co drugi mu odpowie NIE NIE JANUSZ JA TUTAJ MAM METODE ZE SZESC I TRZY CZWARTE GRAMA BIALKA, A RESZTE ROZDIELAM MIEDZY USZY A NAPLETA WLASNIE. Czy poważnie waszym zdaniem zeby dobrze wygladac nie wystarcza tylko w miare normalnie sie odzywiac i trenowac bez zadnej pizdy na rozruch?


inb4 guwnoburza

e: i nie jest to atak na wasze hobby, tylko takie pytanie czy nie za daleko to sie posuwa.

Ja w ten sposób urzeczywistniam wizję nadczłowieka w ujęciu Nietzschego.

Lepsza sylwetka czy zdrowie to nie jedyne korzyści, które można zyskać dzięki treningom. Tak jak dowolne inne hobby, potrafią wprowadzić rytm i to nie w prostym rozumieniu, tj. w rozkładzie tygodnia, ale po prostu w życiu. Uczą pracy i inwestowania czasu w aktywności, z których nie dostaniesz efektu natychmiast, ale w perspektywie kilku tygodni lub miesięcy. Dla wielu osób to jedyna okazja, żeby się tego nauczyć i wykorzystać w innych obszarach życia. Uczysz się higieny, dokładności i kontrolowania drobnych rzeczy. Nieduży wysiłek, powtarzany wiele razy sumuje się do dużej zmiany.

Może się wydawać, że poświęcasz na to dużo czasu, ale sama siłownia jest też miejscem spotkań ze znajomymi albo zawiązywania nowych przyjaźni. Mężczyźni przyjaźnią się, jeśli mają wspólne hobby, robią coś razem. Masz kumpla od dłubania przy samochodzie - chodzicie razem na piwo. Przestajecie dłubać przy samochodzie - już nigdy nie pójdziecie na piwo, a "co słychać" przez internet zdarzy się raz na pół roku. Przeciętny kumpel to nie "kumpel", ale "kumpel z siłowni", "kumpel od rowerów" czy chociażby "kumpel z pracy".
Jeśli nie masz na treningu żadnych znajomych to nadal nie jest czas stracony, ludzie nie potrafią świadomie medytować ani po prostu spędzać czasu z samymi sobą, chociaż często robią to przez przypadek. Wyjście na siłownie czy założenie butów do biegania to początek chwili, w której można przemyśleć wiele rzeczy, może zaniedbanych. Wiele osób lubi właśnie ten aspekt w uprawianych sportach, chociaż nie zdają sobie z tego sprawy.
Ostatecznie, nawet jeśli ta godzina nie przynosi żadnych korzyści poza lepszą sylwetką to alternatywą i tak jest zazwyczaj bezproduktywne siedzenie przed monitorem i scollowanie Facebooka.

Co do diety to możesz swoje odżywianie dostosować w całości pod sporty siłowę, żeby wyciągnąć z nich jak najwięcej, a możesz zupełnie je zignorować. W tym miejscu każdy sam ustala balans w tym ile czasu, smaku, przyjemności, pieniędzy i wygody jest w stanie poświęcić dla osiągnięcia celu. W wielu przypadkach, jeśli tylko ktoś gotuje sam zmienia się głównie wielkość porcji i ilość produktów, na przykład ja nie jadłbym jakoś skrajnie inaczej gdybym w ogóle nie optymalizował diety pod kątem siłowni. Zjadłbym na obiad makaron z kurczakiem, zamiast 150g makaronu i 200g kurczaka.

Jeśli chodzi o suplementacje to każda rozsądna osoba wie, że to sprawa drugo- lub trzeciorzędna. Nawet w tym temacie posty o odżywkach pojawiają się chyba raz na kilka tygodni. Chyba można uznać, że to element diety, ewentualnie eksperyment albo czysta ciekawość.

"You started lifting to get girls but you quickly realised the real reason you lift is to be better than people." - Dom Mazzetti

To był mój ostatni post na d2jsp, pozdrawiam.
Member
Posts: 19,115
Joined: Apr 27 2007
Gold: 15,461.01
Jun 27 2015 02:58am
Quote (RividWaclawek @ Jun 26 2015 03:03pm)
Coraz czesciej wchodzac do tego tematu zastanawiam sie nad tym ile w tym waszym bodybuildingu jest przyjemnosci, a ile jakichś chorych ambicji i wmawiania sobie "no jestem natural".

Sam zaczalem sobie trzymac diete i biegam od czasu do czasu dla przyjemniosci. Zamierzam pojsc na silke po sesji, ale nie wyobrazam sobie wpierdalania kilograma bialka, jebanych przedtreningowek, potreningowek, podczastreningowek i innych specyfikow ladowanych prosto do ryja.

Czy poważnie, zeby czuc sile/chec do treningu musicie wpierdalac sloik kofeiny, bo inaczej wam sie nie chce/nie macie sily? Co chwile w tym temacie jest pierdolenie NO JA JEM SIEDEM I POL GRAMA BIALKA A POZOSTALE POL LADUJE POD NAPLETA, na co drugi mu odpowie NIE NIE JANUSZ JA TUTAJ MAM METODE ZE SZESC I TRZY CZWARTE GRAMA BIALKA, A RESZTE ROZDIELAM MIEDZY USZY A NAPLETA WLASNIE. Czy poważnie waszym zdaniem zeby dobrze wygladac nie wystarcza tylko w miare normalnie sie odzywiac i trenowac bez zadnej pizdy na rozruch?


inb4 guwnoburza

e: i nie jest to atak na wasze hobby, tylko takie pytanie czy nie za daleko to sie posuwa.


Nie, ja nawet zaryzykuje stwierdzenie, że przedtreningówki to głupota. Ludzie biorą witaminy i minerały, a wszystko z nich spływa zanim jeszcze wejdą na siłownię, bo biorą aspirynę z kofeiną :D Generalnie śmieszna sytuacja.


Quote (IlikeKFC @ Jun 26 2015 04:46pm)
taki że niektórzy podchodzą do tego z ambicjami większymi niż Ty. I trzymanie diety (nie mam na myśli całe życie kurczak z ryżem) + ciężkie treningi są przyjemne. Katujesz mięśnie, a mózg się dotlenia i odpoczywa. Suplementacja jest jak najbardziej potrzebna bo nie każdy siedzi na utrzymaniu rodziców a zapierdala prawie dzień w dzień. I żeby coś urosło trzeba zjeść odpowiednią ilość kalorii z odpowiedniej ilości węgli, białka i tłuszczy. Pracując po 8, 10 a nawet 12h dziennie nie jesteś w stanie tego zrobić, chyba że zarabiasz w chuj floty i ci będą michę z tym co zamówisz podstawiać pod biurko. Dla tego faszerowanie się suplami jest jak najbardziej potrzebne. Co do przedtreningówek, sam kiedyś twierdziłem że nigdy nie będę używał, bo po co.. No ale gdy człowiek wyszedł z domu i zaczęły się obowiązki to po całym dniu taka przedtreningówka pomaga.


Nie zgodzę się. Forumowy reprezentant (no off, nothing personal) diety, lajfstajlu, treningu i generalnie kompendium wiedzy robi masę na kilogramie masy krówkowej/lodów dziennie, bo tak mu wychodzi w makro, a IIFYM jest legit. No kurwa proszę Cię :D

inb4:
1. Kaloria to kaloria dla kompzycji ciała :rolleyes:
2. Tak, jestem sucharem



This post was edited by LoQ on Jun 27 2015 03:13am
Member
Posts: 4,385
Joined: May 20 2011
Gold: 8,910.00
Jun 27 2015 03:18am
Quote (toyo @ 27 Jun 2015 03:35)
Ja w ten sposób urzeczywistniam wizję nadczłowieka w ujęciu Nietzschego.

Lepsza sylwetka czy zdrowie to nie jedyne korzyści, które można zyskać dzięki treningom. Tak jak dowolne inne hobby, potrafią wprowadzić rytm i to nie w prostym rozumieniu, tj. w rozkładzie tygodnia, ale po prostu w życiu. Uczą pracy i inwestowania czasu w aktywności, z których nie dostaniesz efektu natychmiast, ale w perspektywie kilku tygodni lub miesięcy. Dla wielu osób to jedyna okazja, żeby się tego nauczyć i wykorzystać w innych obszarach życia. Uczysz się higieny, dokładności i kontrolowania drobnych rzeczy. Nieduży wysiłek, powtarzany wiele razy sumuje się do dużej zmiany.

Może się wydawać, że poświęcasz na to dużo czasu, ale sama siłownia jest też miejscem spotkań ze znajomymi albo zawiązywania nowych przyjaźni. Mężczyźni przyjaźnią się, jeśli mają wspólne hobby, robią coś razem. Masz kumpla od dłubania przy samochodzie - chodzicie razem na piwo. Przestajecie dłubać przy samochodzie - już nigdy nie pójdziecie na piwo, a "co słychać" przez internet zdarzy się raz na pół roku. Przeciętny kumpel to nie "kumpel", ale "kumpel z siłowni", "kumpel od rowerów" czy chociażby "kumpel z pracy".
Jeśli nie masz na treningu żadnych znajomych to nadal nie jest czas stracony, ludzie nie potrafią świadomie medytować ani po prostu spędzać czasu z samymi sobą, chociaż często robią to przez przypadek. Wyjście na siłownie czy założenie butów do biegania to początek chwili, w której można przemyśleć wiele rzeczy, może zaniedbanych. Wiele osób lubi właśnie ten aspekt w uprawianych sportach, chociaż nie zdają sobie z tego sprawy.
Ostatecznie, nawet jeśli ta godzina nie przynosi żadnych korzyści poza lepszą sylwetką to alternatywą i tak jest zazwyczaj bezproduktywne siedzenie przed monitorem i scollowanie Facebooka.

Co do diety to możesz swoje odżywianie dostosować w całości pod sporty siłowę, żeby wyciągnąć z nich jak najwięcej, a możesz zupełnie je zignorować. W tym miejscu każdy sam ustala balans w tym ile czasu, smaku, przyjemności, pieniędzy i wygody jest w stanie poświęcić dla osiągnięcia celu. W wielu przypadkach, jeśli tylko ktoś gotuje sam zmienia się głównie wielkość porcji i ilość produktów, na przykład ja nie jadłbym jakoś skrajnie inaczej gdybym w ogóle nie optymalizował diety pod kątem siłowni. Zjadłbym na obiad makaron z kurczakiem, zamiast 150g makaronu i 200g kurczaka.

Jeśli chodzi o suplementacje to każda rozsądna osoba wie, że to sprawa drugo- lub trzeciorzędna. Nawet w tym temacie posty o odżywkach pojawiają się chyba raz na kilka tygodni. Chyba można uznać, że to element diety, ewentualnie eksperyment albo czysta ciekawość.

"You started lifting to get girls but you quickly realised the real reason you lift is to be better than people." - Dom Mazzetti

To był mój ostatni post na d2jsp, pozdrawiam.


e-suicide? :cry:
Member
Posts: 605
Joined: Sep 15 2005
Gold: 250.00
Jun 27 2015 03:21am
Quote (LoQ @ Jun 27 2015 08:58am)
Nie, ja nawet zaryzykuje stwierdzenie, że przedtreningówki to głupota. Ludzie biorą witaminy i minerały, a wszystko z nich spływa zanim jeszcze wejdą na siłownię, bo biorą aspirynę z kofeiną :D Generalnie śmieszna sytuacja.




Nie zgodzę się. Forumowy reprezentant (no off, nothing personal) diety, lajfstajlu, treningu i generalnie kompendium wiedzy robi masę na kilogramie masy krówkowej/lodów dziennie, bo tak mu wychodzi w makro, a IIFYM jest legit. No kurwa proszę Cię :D

inb4:
1. Kaloria to kaloria dla kompzycji ciała :rolleyes:
2. Tak, jestem sucharem


wszystko zalezy od ogranizmu, skoro wpierdala takie rzeczy i dobrze na tym wychodzi - czemu ma z tego rezygnowac? tez bym wolal opierdolic lody czy tam mase krowkowa niz platki owsiane.
co do przedtreningowek to sie zgodze, glupota w chuj. placebo.
Member
Posts: 4,385
Joined: May 20 2011
Gold: 8,910.00
Jun 27 2015 03:23am
Quote (Suld @ 27 Jun 2015 11:21)
wszystko zalezy od ogranizmu, skoro wpierdala takie rzeczy i dobrze na tym wychodzi - czemu ma z tego rezygnowac? tez bym wolal opierdolic lody czy tam mase krowkowa niz platki owsiane.
co do przedtreningowek to sie zgodze, glupota w chuj. placebo.


nawet jeśli placebo to chyba ważne że działa? ja przez pewien czas wchodziłem na siłownie na pełnej kurwości po "zażyciu" 10g kreatyny bo ktoś kiedyś powiedział że już 5g przed treningiem może nieźle spompopwać.
Member
Posts: 605
Joined: Sep 15 2005
Gold: 250.00
Jun 27 2015 03:25am
mindset :rolleyes:
Member
Posts: 62,420
Joined: Dec 10 2008
Gold: 46,338.00
Jun 27 2015 09:20am
Quote (LoQ @ 27 Jun 2015 10:58)
Nie, ja nawet zaryzykuje stwierdzenie, że przedtreningówki to głupota. Ludzie biorą witaminy i minerały, a wszystko z nich spływa zanim jeszcze wejdą na siłownię, bo biorą aspirynę z kofeiną :D Generalnie śmieszna sytuacja.




Nie zgodzę się. Forumowy reprezentant (no off, nothing personal) diety, lajfstajlu, treningu i generalnie kompendium wiedzy robi masę na kilogramie masy krówkowej/lodów dziennie, bo tak mu wychodzi w makro, a IIFYM jest legit. No kurwa proszę Cię :D

inb4:
1. Kaloria to kaloria dla kompzycji ciała :rolleyes:
2. Tak, jestem sucharem


nigdzie nie piszę że jem co chcem, że wpieprzam np czekolade na dobicie kcal. nie tylko na kurczaku urośniesz; wołowe, wieprzowe, pierś z kaczki, gęsi czy innego drobiu, owoce morza i w chuj więcej mięsa i podobnie z warzywami, nie trzeba wpierdzielać wiecznie ryżu. Ale najprościej jest coś zinterpretować tak jak nam wygodnie i wystawić błędną opinie.
Member
Posts: 19,115
Joined: Apr 27 2007
Gold: 15,461.01
Jun 27 2015 09:32am
Quote (IlikeKFC @ Jun 27 2015 05:20pm)
nigdzie nie piszę że jem co chcem, że wpieprzam np czekolade na dobicie kcal. nie tylko na kurczaku urośniesz; wołowe, wieprzowe, pierś z kaczki, gęsi czy innego drobiu, owoce morza i w chuj więcej mięsa i podobnie z warzywami, nie trzeba wpierdzielać wiecznie ryżu. Ale najprościej jest coś zinterpretować tak jak nam wygodnie i wystawić błędną opinie.


To co napisałeś jest oczywiste, a ja nie myślałem o Tobie pisząc tamtego posta :)

Member
Posts: 8,617
Joined: Oct 17 2006
Gold: 5.55
Jun 27 2015 11:11am
Po łyku Schweppesa truskawkowego wyrzuciłem resztę butelki do śmieci. Moje pedalskie kubki smakowe nie wytrzymają takiej chemii. Coś jak lody Algidy o smaku tegp samego owocu, made in Czarnobyl.

This post was edited by K4ktu5 on Jun 27 2015 11:20am
Go Back To Polska Topic List
Prev1341834193420342134223626Next
Add Reply New Topic New Poll