Quote (Rave_PL @ 17 Jun 2015 13:44)
A jezeli chodzi w innycj celach niz bb? :)
A co to za roznica? Technika chyba kazdego obowiazuje, nie wazne co chce zrobic :| - a jezeli mowisz o ciezarze, to KAZDY ZDROWY CZLOWIEK, powinien spokojnie podnosic swoja wage ciala - a po paru treningach robic te 100kg w ciagach.
Quote (toyo @ 17 Jun 2015 15:53)
To co, siłowo ćwiczy? I po roku robi 65 kg na 5 reps, a potem na 2, bo już nie dawał rady?
Ja na siłowni nie śmieje się z ludzi, nie mam raczej nigdy odruchów typu "o jaki jesteś słaby" albo "wyglądasz jak kurczak". Sam nie robię BB, bardziej skupiałem się na sile i ogólnej sprawności fizycznej.
I to do pewnego stopnia, teraz chodzę chyba w duzej części z przyzwyczajenia, trening pod siłę już mnie tak nie kręci, bo:
a ) jestem zadowolony z wyników, które mam/miałem,
b ) idzię coraz wolniej i żeby to poprawić nie zamierzam sobie układać całego kalendarza pod siłownie/jedzenie, nie zależy mi na tym aż tak.
Coś tam próbuje eksperymentować z dietą i odżywianiem i może właśnie takie zabawy ciągle mnie tam trzymają. Nie specjalnie lubie siedzieć na dupie i czytać książki, łatwiej zapamiętuje w praktyce. Np. UD2, które chwaliłem - będę siedział na tym jeszcze z 3 tygodnie, żeby na sobie sprawdzić jak skuteczne to jest.
Jak pisałęm wyżej - pilnuje się mocno, żeby nie oceniać, bo mnie długo inni oceniali i to błędnie. Nie wiedzieli w ogóle po co przyszedłem, a wpierdalali się, że nie robię łap, że dużo przysiadów i po co, kolana sobie zniszcze, a MC bez pasa to samobójstwo, więc teraz ja nie wpierdalam się do innych.
Jak widzę jakieś dziwne rzeczy to często nawet zakładam, że to jakieś ćwiczenie, którego ja nie znam. Kiedy widzę, że ktoś pyta o coś instruktora (pomijam poziom instruktorów w sieciówkach) to naprawde się cieszę.
Jeśli ten typek robi cokolwiek, czy to BB czy siłę to byłoby widać po nim albo po tym, co zakłada na sztangę. Ale nie ma ani jednego ani drugiego. Ale co jeszcze tam można robić? Jakąś rehabilitacje? Zestaw ćwiczeń tego gościa na to nie wskazuje. Jest właśnie odwrotnie - to co robi, a raczej sposób w jaki to robi mówi, że albo skończy u fizjoterapeuty albo w szpitalu.
Naprawde nie wtrącam się innym do treningu, w życiu też raczej się pilnuje, żeby się niepotrzebnie nie przypierdalać. Ale ten typ jest pizdą i tyle, bo spędził tutaj dużo czasu i nie umie kompletnie nic. Efektów nie ma żadnych i to jak widać też nie dało mu do myślenia, że może coś robi nie tak i że wypadałoby wreszcie ogarnąć. Jest pizdą i jestem tego na 99.9% pewny. I nie potrafię mieć do takich ludzi szacunku.
To samo u mnie - kiedys jeszcze mialem checi na poprawianie innych, albo ocenianie - ale teraz mam totalnie wyjebane i niech kazdy robi jak chce. Sa osoby co podejda na silce i zapytaja jak powinno wygladac to podpowiem, ale w innym wypadku, nie chce mi sie i wole sie nie wpierdalac w treningi innych.
This post was edited by zYwi3c on Jun 17 2015 09:56am