Quote (dan_07 @ May 20 2015 12:10pm)
Raczej od ilości i częstotliwości spożywania danego specyfiku. Nigdy w życiu nie piłem kawy, aż jakiś rok temu zacząłem robić co dwa-trzy dni rozpuszczalną z jednej łyżeczki, żeby wyrobić w pracy. Pamiętam, że po jednej takiej kawie mało nie wypierdoliło mi serca, a przez następne 6 godzin chodziłem jak robot. Od tamtej pory sporo się w życiu pozmieniało, kawę pijam teraz regularnie, w dodatku z ekspresu, po 2-3 dziennie i odczuwam minimalnie pobudzenie przez góra 2h od wypicia.
Wielkie mi halo, alkoholik tak opowiada o piwku, jaracz o ziolku etc. Ja tez pamietam swoje pierwsze treningi jak pilem polowe kawy a w brzuchu pojawial sie wirnik potliwosc ciala wzrastala a ja moglem robic duzo wiecej na silowni bo mialem jakby znieczulone miesnie, potem nawet wrzucalem ketonal i kawe zeby jak najmniej czuc ale dorobilem sie prawie kontuzji barku przez to