Quote (breakage @ 26 Mar 2015 20:07)
jak na tym vlcd chłopaki? w miesiąc cos przytnę?
e/ oczywiscie jeśli po 3 dniach nie umrę z głodu
Pierwsze kilka-kilkanaście dni to zmiany widoczne dosłownie z dnia na dzień, potem w sumie też, tylko, że z wycieńczenia tracisz wzrok i nie widzisz się w lustrze.
Później jest cheat-meal i znowu masz codziennie zmiany w sylwetce, tyle, że na gorsze, bo zaczyna sie binge eating i przez tydzień pasiesz się jak prosie.
Nie będziesz raczej na tym robił żadnego cardio czy interwałów, bo czujesz się chujowo i nic Ci się nie chce. Ja na crossficie zemdlałem.
Na VLCD chodzisz jak naćpany pawian i pewnie zaczniesz cheatować, więc w perspektywie 2-3 miesięcy wyjdzie na to samo co po prostu ciąć kalorie i redukować się normalnie.
Jak masz jaja to wytniesz się w miesiąc. Jak nie to wpadniesz w pętle vlcd/cheat i kilka tygodni zajmie Ci zorientowanie się, że to nie dla Ciebie.
Ja raz na VLCD dałem dupy, a raz wytrzymałem chyba 3 tygodnie. Jeśli będę planował kolejne VLCD to z kalendarzem w ręce, bo wiem, że wtedy przez kilka tygodni będę nieprzytomny.
Quote (D2SaTaN @ 26 Mar 2015 20:05)
robil ktos candito linear str/hyperthropy, wlasnie go zaczynam i odczucia po pierwszym tygodniu to strasznie latwo w heavy day, no ale to zwykle tak bywa na poczatku silowek (chociaz przy ss troche ciezej zaczynalem)
zywiec wiem ze ty, zdej raport, ktos jeszcze?
Co to SS? Bo chyba nie Starting Strength.
Quote (D2SaTaN @ 26 Mar 2015 20:27)
jak przechodzisz z dodatniego bilansu na vlcd to pierwszy miesiac najwieksze zmiany wlasnie, woda leci w pierwszy tydzien masakrycznie
Woda leci tak, że ja po 3 razy w nocy wstawałem się odlać.
This post was edited by toyo on Mar 26 2015 01:56pm