Quote (Xaud @ 29 Jan 2015 10:25)
Nie byłem na siłowni już kilka miesięcy. (a jakby policzyć czas od urodzenia mojego syna to chyba przez ostatnie 3 lata poćwiczyłem uczciwie rok)
Nie mam partnera treningowego i jak nie jestem z kimś umówiony na trening to po prostu odpuszczam. Idę ze 3 razy systematycznie, później jakiś trening odpuszczam i już do niego nie wracam. Później już w ogóle nie chce mi się wyjść z domu.
Tłumacze to sobie pracą, rodziną i innymi zajebistymi wymówkami a prawda jest taka, że strasznie przez kilka lat spadła mi motywacja,
Ma ktoś jakieś porady? Może zmienić siłownie, może kupić coś w stylu suplementów czy stroju/butów to motywacja wróci? Najlepiej by była znaleźć kogoś do ćwiczenia, ale zmieniało ich się już chyba 10 przez te lata i już nie mam w czym wybierać ;)
Próbowałem też korzystać z drążka montowanego do sufitu i uchwytów do pompek w domu, ale to raczej były wygłupy niż ćwiczenie.
Dodatkowo jakbym już wrócił to ktoś ma sprawdzone rady na redukcję? Przy 176cm ważę 95kg, idzie do setki jak nic ;-) Już mam chyba z metr w obwodzie brzucha.
Są tu jacyś pomocni młodzi kulturyści, którzy znają się i chcą wesprzeć kolegę z forum o d2? ;)
Long story short: Potrzebuje porad motywacyjnych i treningowych celem redukcji.
Jak chcesz schudnąć to wystarczy dieta i nawet siłownia niepotrzebna, to właśnie kontrolowanie jedzenia gwarantuje Ci więcej niż przerzucanie żelaza. I nawet tę dietę możesz sprowadzić do liczenia kalorii, jak gotujesz w domu to bardzo łatwo to ogarnąć i po kilku dniach dasz rade liczyć wszystko w głowie. Troche gorzej z jedzeniem na mieście, ale i to jest do zrobienia.
Jeśli dodasz do tego siłownie to może pójść szybciej i będziesz wyglądał lepiej, ale jak tego nie lubisz to w sumie po chuj się zmuszać i katować.
Zainstaluj na komórce MyFitnessPal i pobaw się nim jutro. Dieta to podstawa, za tydzień będziesz śmiał się z siebie, że to w ogóle wydawało się być trudne, a w wakacje razem nami będziesz śmiał się z grubasów.
Long story short: wypierdalaj po telefon i ogarnij MFP.