HALP
Coś mi dzisiaj odbiło i postanowiłem popracować w submaxach na siadach/martwych po 2.5 miesiąca budowania tego wszystkiego.
Siady weszły spoko, 110*2*4 - myślę, że w ostatniej serii bym jeszcze 1 wycisnął.
Na MC jednak, jak złapałem za 130, poszło do góry jak masło, ale coś w paru ostatnich centymetrach mi przeskoczyło w górnej, lewej, tylnej części biodra, nie jestem w stanie w pełni zlokalizować tego ból.
Generalnie jak chodzę/biegam (goniłem za tramwajem od razu po wyjściu z siłki) to nic nie czuję, mogę zrobić pełny siad/dotknąć podłogi na prostych nogach tylko, że coś czuję że jest nie tak ;d
Jak jutro się obudzę i nadal będzie nakurwiało to idę do fizjo, chyba odpuszczę sobie maxowanie na długi czas ;d