Quote (arthurro @ Oct 31 2014 03:16pm)
hmm, moglbys rozwinac temat?
sure
jak na pewno większosc z nas wie, mięsień nie jest mocniejszy, silniejszy od razu po treningu, a wręcz przeciwnie - jest duzo slabszy. dlatego ponieważ dochodzi do mikrouszkodzeń tkankowych.
ten parametr spełnia około 40-50% osób które chodzą na nasze siłownie. a dlaczego nie 100%? a dlatego ze nie wystarczy machnąć 2 x na bicka hantelkiem 2kg i już jest uszkodzony. po pierwsze:
- dobrze dobrany ciężar, który pozwoli nam wykonać z góry założony zakres powtórzeń. ostatnie powtórzenie lub nawet 2 mają być na resztkach sił. niezaleznie czy to okres pozastartowy, startowy czy jak naszym przyapadku: masa/redukcja/melanz.
- Technika przez duże "t" wykonywania ćwiczenia. ja sam zanim poszedłem na kurs na trenera personalnego, z reka na sercu mowie że nie umiałem nawet 25% techniki. teraz czuję się pewny jak nigdy, wiem że wycikanie na klate nie jest tylk na klatę tylko od początku do końca co i jak jest zaangażowane. no i wiadomo że nie "klata" tylko które/która z czterech części klatki piersiowej. ale dobra bo się zagadałem na inny temat ;d
co dalej z tymi uszkodzeniami? jak one się naprawiają?
dobra, mamy za sobą tkankę mięśniową z mikrourazami. czego potrzebujemy teraz:
- DIETA DIETA I JESZZE RAZ DIETA. trening trwa 1,5 - 2h. dieta => 24 godziny na dobę! nie ma tu miejsca na niedociągnięcia.
jedzenie to regeneracja. do tego dochodzi niezbędny sen - znowu regeneracja tychże właśnie mikrourazów.
co jest jeszcze istotne: ROZCIĄGANIE! nie tylko przed, ale i po.
i właśnie dopiero 10-15% ( przy czym 15% to już jest max absolutny ) spełnia warunek nadkompensacji miesnia, czyli w pierwszej kolejności uszkodzenia, a potem odbudowy z nadwyżką.