Quote (toyo @ 27 Oct 2014 13:51)
1500 w DNT i 1800 w DT zwykle wchodzi. 0/100/200g węgli dziennie.
Siedziałem na VLCD albo prawie bez węgli chwile, a jak zaczałem dodawać W to zamiast napędzić apetyt zrobiło się na odwrót - jak zjem ciastko czy dwa do kawy to wystarczy żeby mnie nie ciągnęło do słodyczy przez resztę dnia. Jak zjem dużą pizze w weekend to mam spokój na cały tydzień itd.
Całe życie byłem gruby/grubawy i mam balans przesunięty w stronę niskiego bf (jak na mnie, czyli 10-12%) niż mięsa. Będę dodawał na pewno te kcal, ale to będzie raczej baaardzo lean bulk, nie zależy mi na tym, żeby rosnąć.
Chyba nie znam nikogo innego z podobnym podejściem, pojebany troche jestem.
Mialem to samo, cale zycie bylem gruby i sie balem podnosic kcal po VLCD, ale kiedys sie zmuscilem i zrobilem reversa ( jakos 2 miechy ) i dobilem do 2400/2500kcal i mi waga stsala w miejscu. Bylem na tych kcal przez 3 tyg jakos i ucialem 200kcal i redukcja od nowa.
Aktualnie jestem na 2100 i ciagle powoli leci w dol.
[ZALE SIE]
Przez weekend moj pierwszy cheat od jakos 1,5 miecha i 5kg wody z fatem nalecialo
Jednak najgorsze co moglem zrobic, to ciagnac to w niedziele. Bo po soboscie, bylem tak zajebiscie plaski + nabity, rano zyly na bisku i barkach + zajebiscie sie pelny czylem. A waga -0,2kg w pornwnaniu z sobota rano. ( a w sobote z 6/7k kcal wpadlo ).
Ogolnie nie planowalem w niedziele dalej ciagnac czita, ale pojechalem do galerii i tak sie zaczela Pizza + jakies szejki ( bo stwierdzilem, ze jest i tak dobrze, wiec nic sie nie zjebie

), a po powrocie wpadlem do Lidla ( jakos ssanie mnie zlapalo na bagietki czosnkowe )... No i tak sie jakos zle skonczylo dla mnie
Ale notka dla was:
Ptasie Mleczko karmelowe -> ZAJEBISTOSC
Czekolada Wedel Nowa Karmelowa -> ZAJEBISTOSC x2
Lody Jak Dawniej braci Koral -> EPICKOSC
Lody te amerykanskie co kiedys w lidlu byly -> Smak ciasteczkowy
Takze, Weekend to jakos -200zl i +5kg. Props

Boze, tak bardzo slaba psycha

Chyba musze sie udac do psychiatry z takimi napadami jedzenia
