Nie chce mi się za bardzo, może kiedyś jakiś caliper dorwę dla zabawy
Akurat z tym rozkładem tłuszczu to prawda, pisałem kiedyś, że żyła wystaje na bicu nawet jak jestem mocno zalany, tak samo kable na przedramionach czy nawet "pajęczyna" na barkach się pokazuje.
Za to dół korpusu i nogi to tragedia, żadnego zarysu ani nic z tych rzeczy

Dopiero na siłownie wróciłem, do tego jestem od 1.5 tygodnia na VLCD i siłowo jest po prostu tragedia (SQ 5x5 z 90 na 70 kg, MC wcześniej z zapasem 1x5x115, teraz ledwo 1x3x100). Cały wrzesień bez treningów, ciągle w biegu i z chujowym żarciem - myślałem, że to wiele nie zmieni, ale różnica jest ogromna.