d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Body-building. The Second Official Thread. > Siłownia - Oficjalny Temat
Prev1313831393140314131423626Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 5,770
Joined: Feb 20 2007
Gold: 1.11
Trader: Trusted
Sep 28 2014 12:29pm
Spróbuję 2-3 tygodnie bo mam parcie na tłuszcze (sezon orzechów). Jak będzie żopa to zmienię. Lubie testować różne rzeczy na sobie, na vlcd wytrzymałem 6tyg na samym bialku ale nigdy więcej. :lol:
Waga 77kg bo w piątek wpadło chlanie i obzarstwo. :(
Member
Posts: 38,390
Joined: Jan 14 2009
Gold: 2,000.00
Sep 28 2014 12:41pm
Quote (zuz9 @ 28 Sep 2014 20:29)
Spróbuję 2-3 tygodnie bo mam parcie na tłuszcze (sezon orzechów). Jak będzie żopa to zmienię. Lubie testować różne rzeczy na sobie, na vlcd wytrzymałem 6tyg na samym bialku ale nigdy więcej.  :lol:
Waga 77kg bo w piątek wpadło chlanie i obzarstwo.  :(


samo białko to lipa
Dużo zależy od nastawienia. Ja nie czytałem żadnych opinii tylko czytałem odnośnie różnych diet sportowych, m.in. wpadłem na paleodietę itp. i z tego sobie wypracowałem coś w stylu tłuszcze+białka i czułem się bardzo dobrze. Jak się naczytasz tych komentarzy, że chała i chujnia to na pewno tak będzie :)
Pierwsze dwa tygodnie faktycznie mogą być ciężkie, bo uzależnienie od węgli jest duże. Ale potem jak po detoksie, lekko i przyjemnie.

This post was edited by JohnyCage on Sep 28 2014 12:42pm
Member
Posts: 14,119
Joined: Jul 4 2006
Gold: 4.00
Sep 28 2014 02:18pm
Quote (zuz9 @ 28 Sep 2014 20:29)
Spróbuję 2-3 tygodnie bo mam parcie na tłuszcze (sezon orzechów). Jak będzie żopa to zmienię. Lubie testować różne rzeczy na sobie, na vlcd wytrzymałem 6tyg na samym bialku ale nigdy więcej.  :lol:
Waga 77kg bo w piątek wpadło chlanie i obzarstwo.  :(


Testuj jak najbardziej. Ja przerabiałem wszystko od vlcd i keto przez różną podaż tłuszczu i WW aż po wszelakie rotacje. Jak utne węglę zupelnie to czuje się chujowo przez 2-3 dni, potem już jest normalnie.
Ja w tej całej zabawie mam ledwo kilka miesięcy doświadczenia, ale przynajmniej dużo rzeczy poznałem w praktyce. Im niższe węgle tym wolniejszy progres i jednak wytrzymałość mocno spada, za to praktycznie nie ma szans się zalać.
Jeśli jem węgle to zawsze chodzę głodny, jeśli je utnę to nie ciągnie mnie tak do jedzenia. Za to odpowiada hormon grelina, chyba nie ma dobrego artykułu po polsku, ale im więcej węgli tym trudniej kontrolować apetyt - [żywiecmode] http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19820013 i http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16923214 [/żywiecmode] (żadnego nie czytałem, mam je na to-read liście ;) ).
Utnij WW, zobacz jak się czujesz przez chociaż kilkanaście dni, jeśli jest chujowo i boisz się, że zemdlejesz przy przysiadach to spróbuj rotacji węglami (w DT wysoko, w DNT nisko) lub np. carb back loading, czyli węgle dopiero po treningu.

/e: a i samopoczucie przy low-carb czy keto w porównaniu do samopoczucia przy VLCD to dwa różne światy. Byłem ze 3 miesiące na keto w tamtym roku i byłem szczęśliwym człowiekiem, na VLCD czulem się jak gówno.

This post was edited by toyo on Sep 28 2014 02:22pm
Member
Posts: 14,119
Joined: Jul 4 2006
Gold: 4.00
Sep 28 2014 02:48pm
Quote (LoQ @ 28 Sep 2014 19:43)
W ogóle, trzymacie się sztywno tych makrosów pokroju 2g białka/kg ?

Bo chcę "urosnąć", no ale nie ma opcji, że będę z bębnem chodził, najwyżej trochę mniej będę wcinał białka i rósł wolniej.. ew. więcej aerobów ?

Quote (LoQ @ 28 Sep 2014 20:03)
Stopniowe zalewanie się kosztem rozrostu.

Ucinam temat bo sam nie jestem merytorycznie do niego przygotowany. Dużo czytania przede mną.

Białko Cię nie zaleje, tylko zbyt duża nadwyżka kalorii, na którą składają się B + T + W.
Za mało białka - nie rośniesz albo nawet tracisz mięśnie, za dużo to niepotrzebne obciążanie organizmu, do tego dochodzą względy praktyczne - białko, w jakiejkolwiek formie, jest po prostu drogie.

Liczenie białka jest dość proste, u mnie wpada z 90% z mięsa (nie za bardzo mogę jeść nabiał), z którego każdy rodzaj jaki jem ma 20g białka (+/- 3g) w 100g produktu. Czyli dziennie mam opierdolić 500-600 gram mięcha, żeby mieć przynajmniej te 1.5g/kg masy ciała. Od tego zaczynam liczenie, bo różne rodzaje mają różną ilość tłuszczu, więc to jak uzupełnie T w dużej części zależy od rodzaju mięsa, który zjem :)
Jeśli coś ma dużo WW (makaron, ryż itp.) to raczej nie ma już T i dużych ilości B, więc liczy się to dość łatwo. To jest matma z podstawówki.
Ja wybieram zawsze żarcie na cały dzień, potem dziele to na posiłki. Zostawiam np. niedoliczone 200-300 kcal, żeby mógł opierdolić loda czy paczkę żelków na mieście (taki sposób żeby trzymać dietę i nie ochujeć).

Czyli na początek MyFitnessPal, po tygodniu czy dwóch spokojnie możesz to wszystko liczyć w głowie.

http://forum.koxteam.pl/viewtopic.php?f=8&t=613 podobny temat
Member
Posts: 4,612
Joined: Apr 23 2005
Gold: 1,560.29
Sep 29 2014 08:59am
Quote (toyo @ 28 Sep 2014 21:48)
Białko Cię nie zaleje, tylko zbyt duża nadwyżka kalorii, na którą składają się B + T + W.
Za mało białka - nie rośniesz albo nawet tracisz mięśnie, za dużo to niepotrzebne obciążanie organizmu, do tego dochodzą względy praktyczne - białko, w jakiejkolwiek formie, jest po prostu drogie.

Liczenie białka jest dość proste, u mnie wpada z 90% z mięsa (nie za bardzo mogę jeść nabiał), z którego każdy rodzaj jaki jem ma 20g białka (+/- 3g) w 100g produktu. Czyli dziennie mam opierdolić 500-600 gram mięcha, żeby mieć przynajmniej te 1.5g/kg masy ciała. Od tego zaczynam liczenie, bo różne rodzaje mają różną ilość tłuszczu, więc to jak uzupełnie T w dużej części zależy od rodzaju mięsa, który zjem :)
Jeśli coś ma dużo WW (makaron, ryż itp.) to raczej nie ma już T i dużych ilości B, więc liczy się to dość łatwo. To jest matma z podstawówki.
Ja wybieram zawsze żarcie na cały dzień, potem dziele to na posiłki. Zostawiam np. niedoliczone 200-300 kcal, żeby mógł opierdolić loda czy paczkę żelków na mieście (taki sposób żeby trzymać dietę i nie ochujeć).

Czyli na początek MyFitnessPal, po tygodniu czy dwóch spokojnie możesz to wszystko liczyć w głowie.

http://forum.koxteam.pl/viewtopic.php?f=8&t=613 podobny temat


Zaleje go rowniez jak:
-ma chujowe geny
-byl przez pol zycia duzym grubasem
-przeskoczy z redukcji na mase

Zreszta zalewanie mozna kontrolowac, waga + lustro jak widzisz ze za duzo idzie to vlcd na 2 dni a potem ucinasz kalorie o jakies 200-300
LUB mozna pierdolic to i pogodzic sie z zalewaniem :D <- polecam

This post was edited by D2SaTaN on Sep 29 2014 08:59am
Member
Posts: 19,115
Joined: Apr 27 2007
Gold: 15,461.01
Sep 29 2014 09:29am
Quote (toyo @ Sep 28 2014 10:48pm)
Białko Cię nie zaleje, tylko zbyt duża nadwyżka kalorii, na którą składają się B + T + W.
Za mało białka - nie rośniesz albo nawet tracisz mięśnie, za dużo to niepotrzebne obciążanie organizmu, do tego dochodzą względy praktyczne - białko, w jakiejkolwiek formie, jest po prostu drogie.

Liczenie białka jest dość proste, u mnie wpada z 90% z mięsa (nie za bardzo mogę jeść nabiał), z którego każdy rodzaj jaki jem ma 20g białka (+/- 3g) w 100g produktu. Czyli dziennie mam opierdolić 500-600 gram mięcha, żeby mieć przynajmniej te 1.5g/kg masy ciała. Od tego zaczynam liczenie, bo różne rodzaje mają różną ilość tłuszczu, więc to jak uzupełnie T w dużej części zależy od rodzaju mięsa, który zjem :)
Jeśli coś ma dużo WW (makaron, ryż itp.) to raczej nie ma już T i dużych ilości B, więc liczy się to dość łatwo. To jest matma z podstawówki.
Ja wybieram zawsze żarcie na cały dzień, potem dziele to na posiłki. Zostawiam np. niedoliczone 200-300 kcal, żeby mógł opierdolić loda czy paczkę żelków na mieście (taki sposób żeby trzymać dietę i nie ochujeć).

Czyli na początek MyFitnessPal, po tygodniu czy dwóch spokojnie możesz to wszystko liczyć w głowie.

http://forum.koxteam.pl/viewtopic.php?f=8&t=613 podobny temat


Super odpowiedź, dzięki.
Quote (D2SaTaN @ Sep 29 2014 04:59pm)
Zaleje go rowniez jak:
-ma chujowe geny
-byl przez pol zycia duzym grubasem
-przeskoczy z redukcji na mase

Zreszta zalewanie mozna kontrolowac, waga + lustro jak widzisz ze za duzo idzie to vlcd na 2 dni a potem ucinasz kalorie o jakies 200-300
LUB mozna pierdolic to i pogodzic sie z zalewaniem :D <- polecam


raczej żadne z powyższych :)
Member
Posts: 11,375
Joined: Nov 26 2006
Gold: 2,773.03
Sep 29 2014 12:42pm
Kojarzy ktoś cenę indyka z jakiegoś supermarketu? 3 plastry po 100g każdy za 2,3 euro to mocno pojebana cena?

E:
300g za 9,5zł, gdyby przeliczyć.

This post was edited by dan_07 on Sep 29 2014 12:42pm
Member
Posts: 38,390
Joined: Jan 14 2009
Gold: 2,000.00
Sep 29 2014 12:44pm
Quote (dan_07 @ 29 Sep 2014 20:42)
Kojarzy ktoś cenę indyka z jakiegoś supermarketu? 3 plastry po 100g każdy za 2,3 euro to mocno pojebana cena?

E:
300g za 9,5zł, gdyby przeliczyć.


pytasz o polskie ceny? +2/3złote więcej niż kurak
Member
Posts: 31,989
Joined: Feb 28 2007
Gold: 5.10
Sep 29 2014 01:00pm
Quote (JohnyCage @ Sep 29 2014 08:44pm)
pytasz o polskie ceny? +2/3złote więcej niż kurak


800g w lidlu za jakkies 16-17zl

This post was edited by Shichirobei on Sep 29 2014 01:00pm
Member
Posts: 11,375
Joined: Nov 26 2006
Gold: 2,773.03
Sep 29 2014 01:17pm
Świetnie, czyli można śmiało wpierdalać indora.
Go Back To Polska Topic List
Prev1313831393140314131423626Next
Add Reply New Topic New Poll