39.5 w lapie. Zaczalem robic bic I tric 3 x w tygodniu

Teraz ogólne bawię sie treningami bo jade do polski w piatek I bede mial 2 tyg przerwy. Jem tyle co nic a sila leci w gore.
Ale martwy to mi tak spadl ze chuj. Od powrotu zrobilem 3 treningi martwego I jest kurwa porazka. 150 nie moglem wyrwac z siemi, a przy 140 myslalem, ze sie posram. (Oczywko mowie o sile teraz do sily z przed przerwy, bo I tak w martwym to z treningu na trening jest postep.)
Dzisiaj robie klate tak. Skos gora, dipsy z obciążeniem, plaska od 100 w dol, 2 rodzaje rozpietek.