Dziś pierwszy dzień na IF. Głód nie dokuczał, aż się zdziwiłem. Zrobiłem sobie na czczo bieganie (po ~15h postu) i brakło mi siły zrobić w pożądanym tempie dystans...
Dziś też pierwszy dzień liczę sobie kalorie, węgle itd. Kalorie zamknąłem jak chciałem, tłuszcze w sumie też, ale wyszło mi tak, że węglowodanów miałem już lekko ponad, a białka za mało, i to sporo za mało. Chyba przez to pieczywo...