Quote (IlikeKFC @ 7 May 2013 17:26)
Wczoraj zacząłem jeździć rowerem na większe odległości (pojawił się tłuszczyk na bebzunie). Jebłem 30km w jednym rzucie ze średnią prędkością 21km /h
odnośnie tego mam pytanko, aby jak najlepiej spalać tłuszczyk powinienem tą odległość pokonywać właśnie przy tej prędkości czy może spokojnym tempem (jakieś 15km/h) i wtedy wydłuża się czas jazdy?

Z tego co pamiętam to 30 minut to jest "rozgrzewka" i dopiero po tym czasie zaczynasz spalać tłuszcz. No i tempo 18-22 powinno być chyba najlepsze, jeździć jak najwięcej km.
Mam pytanko;
biegam 3x w tygodniu, 1 dzień bieg, następny przerwy itd. w kółko. Chcę trochę poćwiczyć, chyba skupię się tylko na górnych partiach, łapach, bo nóg chyba nie ma sensu forsować, zwłaszcza że planuję też w te dni wolne od biegania jeździć na rowerze.
I teraz kwestia jakie ćwiczenia byście mi polecili? Do dyspozycji mam trochę wolnej przestrzeni w pokoju, ławeczkę, hantle (1, 2 i 4,5 kg chyba) oraz gryf łamany. Myślę, żeby do tego gryfa dokupić na start 2x 10 kg i może 2x 5 kg.
Da radę coś porobić z takim wyposażeniem? Jakie ćwiczenia byście polecili, w jakich ilościach. Zakładam, że robiłbym je pewnie 2x w tygodniu, w dni wolne od biegania, bo 3/week chyba za dużo?