Quote (trz @ Feb 23 2012 06:16pm)
To pewnie objawy przez ta przerwe sa. Pociśnij na siłowni i zobaczysz czy sie to zmieni
No taki mam plan, jeszcze mocno odczuwalna jest kwestia snu. Parę lat temu kładłem się spać koło 23-24. Z czasem zacząłem chodzić spać później, następnie jeszcze później
i skończyło się na tym, że jak usnę przed około 2:00 to jest mega dobrze. Nieważne czy nic nie robię przez cały dzień, czy spałem 12h, czy ćwiczyłem ~3h, nawet jak się
położę po ciężkim dniu, gdy jestem skurwysyńsko zmęczony, po prostu nie zasnę. Leżę i przewracam się z boku na bok, a godziny mijają. Kończy się tak, że zasypiam koło 3:00-4:00,
czasami nawet później, a muszę muszę się obudzić o 7:00, bo mam szkołę. Kończy się tak, że zazwyczaj po prostu nie idę, chcąc wyłapać jeszcze te parę godzin snu.
No i śpię do 13:00-14:00, a budzę się tak samo zmęczony jak byłem około 7:00, tak samo jak koło 24:00, tragedia. Nawet zmieniłem pory treningów na trochę późniejsze, licząc
na to, że jak się porządnie zmęczę to uda mi się szybciej zasnąć, niestety w momencie położenia się nadal jest to samo. Nie wiem już co robić. Próbowałem wiele razy nie kłaść
się w ogóle, ale to już jest przesada, wtedy nie dość, że czuje się 100x gorzej niż zwykle to jeszcze potem położę się wcześniej, tak koło 21-22, a budzę się o 1:00-2:00, no kurwa.
