Quote (krss @ Dec 29 2011 11:32pm)
Siema. Mam do Was pytanie może bezpośrednio niezwiązane z ćwiczeniami, ale na pewno jest bardzo ważnym elementem treningów.
Pracujecie nad psychiką? Kim się inspirujecie? Skąd czerpiecie motywację do treningów i podczas nich? Wiadomo, że niektórzy już nie muszą
aż tak zwracać uwagi na ten element, bo już są przyzwyczajeni do tego, że ćwiczenia to po prostu jeden z elementów ich życia, do czego dążę,
od nowego roku zamierzam wprowadzić regularne treningi do swojego trybu życia. Generalnie jestem silny psychicznie, ale wiadomo,
że jakieś ciekawe filmy motywujące znacznie mi to ułatwią. Ściągnąłem sobie książkę Arnolda, oglądam wywiady z nim na yt, widziałem
też filmik Muhammada Ali'ego. Możecie mi coś polecić?
Słuszne podejście, psychika w każdym sporcie to element wyjściowy - jeżeli się w nim nie podłubie i nie zrobi z niego porządnego gruntu, to nie będzie na czym kokosów stawiać. Przede wszystkim, przed każdym wejściem na siłownie, staraj się oczyścić umysł i nie myśleć o żadnych innych codziennych sprawach. Dlatego też polecam ćwiczyć grubo po południu, optymalnie u mnie to 18 - wtedy dzień mam względnie za sobą i nie muszę ćwiczyć z zegarkiem w reku, bo "coś". Później muzyka, jak wiadomo każdy czegoś słucha, więc ulep sobie playlistę kawałków, przy których będziesz w stanie wykręcić swoje ciało na najwyższe obroty. Ja jeszcze, gdy mam chujowy dzień i nie odczuwam żadnej pompy przed udaniem się na siłownie, włączam sobie jakiś motywujący filmik, najczęściej ten:
http://www.youtube.com/watch?v=7kf6r0D3SEAPolecam też pozostałe filmiki z tego kanału, dają radę

Tak poza tym staraj się zgłębić ten temat, czytaj artykuły o odżywianiu, treningu, przeglądaj fora tematyczne i staraj się tym żyć. Wtedy, gdy zdobędziesz pewne podstawy, łatwiej Ci będzie się do tego dostosować. Z czasem zaczniesz ćwiczyć i odżywiać się w sposób czysto machinalny, do tego stopnia, że będziesz czuł wyrzuty sumienia, gdy z jakichś tam powodów odpuścisz sobie trening, ew. przepierdolisz tydzień na żarciu kebabów i zapijaniu ich topionym smalcem.
Dochodzą jeszcze różnego rodzaju chemiczne motywatory, jednak zacząłbym klasycznie, bez zbędnych dziwactw.