Quote (gierolpelnakurwa @ Sep 19 2011 10:40pm)
nie powoluje sie na zawodowych kulturystow. napisalem to tylko dlatego, ze Kapishon napisal, ze jedzenie 500g bialka przez burneike to marketing. chcialem powiedziec tylko, ze znam 2 kulturystow i rzeczywiscie tyle wpierdalaja.
http://www.sfd.pl/Hubertco%5Ftam%5F%25%25wicz%5Fczasem-t681748.htmlhubert cwiczy tylko i wylacznie hobbystycznie, ma zajebiste wyniki, cwiczy cos kolo 10 lat i tez je ponad 3 g bialka. nie widze, zeby narzekal, a odkad pamietam ma dziennik
To akurat jestem w stanie zrozumieć, wystarczy spojrzeć na filmy na których to Robert prezentuje swoje posiłki i luźną ręką te 500g nam wyjdzie, pytanie tylko - jak długo? Zresztą, przy jego wadze nawet średni przelicznik białka na kg masy ciała zaowocuje ogromnym wynikiem, bo przecież ten gość swoje waży.
Tak czy siak sobie niczego nie udowodnimy, jeden woli po swojemu, drugi po swojemu, a jak wspomniałem ciężko się tu powołać na jakiekolwiek badania, gdyż większość z nich, jakkolwiek rzeczowa by nie była, trwała zdecydowanie zbyt krótko, by wyniki można było przełożyć na rzeczywistość. Czas pokaże, ja, czysto zapobiegawczo, wolę jednak nie przesadzać, biorąc pod uwagę fakt - tak, to już nie kwestia gdybania, a czystych faktów - że nadmiar białka przerabiany jest przez nasz organizm na paliwo, co na swój sposób jest pustymi kaloriami, obciążając przy tym nerki - jak znacząco? Właśnie, ciężko stwierdzić.
Swoją drogą, jeżeli szukać kontrprzykładu, to najlepszym będzie tutaj Scooby (http://www.scoobysworkshop.com/index.htm) Gość je bodajże 8 posiłków, zamyka się pewnie w góra 200g białka dziennie (te jego posiłki wyglądają od strony objętościowej naprawdę mizernie), również ćwicząc od kilkunastu lat, a ma wręcz idealną sylwetkę. Tak więc, ponownie, co kto lubi
