d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Polityka > Temat Oficjalny
Prev1137813791380138113821426Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 16,718
Joined: Nov 19 2015
Gold: 306.44
Jun 24 2019 02:13am
Smiechlem xd
Code
Wyobraźcie sobie Polskę,
gdzie ludzie jedzą mięso i produkty odzwierzęce raczej sporadycznie.
Wszyscy chodzą w ubraniach aż te się nie zużyją.
Kwitnie DIY i majsterkowiczostwo.
Nie ma supermarketów napchanych rzeczami, które zaraz skończą na smietnikach.
Ludzie masowo korzystają z komunikacji zbiorowej.
Samochodów jest 10 razy mniej.
Lotów samolotem jest 20 razy mniej.
Zamiast latać po tajlandiach, ludzie spędzają wakacje w polskich górach i na pojezierzu.
Rząd prowadzi własny program atomowy.
Mieszkania są ogrzewane maksymalnie do 20 stopni.
Nie ma fastfoodów, a w mediach nieustannie promowany jest zdrowy styl życia.
Rower jest jednym z najpopularniejszych środków transportu.
Cały kraj oplata gęsta sieć państwowych szkół i przedszkoli.
A bezrobocia po prostu nie ma.

A dodatkowo, w bonusie:

kościół jest silnie opodatkowany.
Wszystkie ONRy itd są zdelegalizowane i jak ktoś tylko pomyśli, żeby wyjść na ulicę faszyzować, to zbiera wpierdol.
Prawicowi demagodzy są w odwrocie i zepchnięci w malutką niszę.
Równouprawnienie płci jest jednym z priorytetów rządzących.
Nauka i naukowcy są stawiani za przykład i wzór dla naśladowania dla młodzieży.
Zbrodnie USA nie są, jak dziś, tuszowane, tylko jasno i wyraźnie mówi się o nich w mediach.

Witamy w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej r. 1965,
niech żyje towarzysz Wiesław!
Member
Posts: 6,293
Joined: Jan 2 2013
Gold: Locked
Trader: Scammer
Warn: 60%
Jun 24 2019 02:15am
to co napisalem jest zbyt genialne zebym jeszcze odpowiadal na wasze glupie pytania i zaczepki. ja was nie zaczepiam wiec sami tego nie rubcie
Member
Posts: 13,446
Joined: Dec 6 2008
Gold: Locked
Jun 24 2019 02:16am
Co za zjeb, dodaje go do śmieć-listy
Member
Posts: 6,293
Joined: Jan 2 2013
Gold: Locked
Trader: Scammer
Warn: 60%
Jun 24 2019 02:24am
Member
Posts: 29,117
Joined: Sep 7 2006
Gold: 6,207.00
Jun 24 2019 02:36am
Quote (Nothus @ 24 Jun 2019 08:45)
Proszę uzasadnij to coś wyżej. Dlaczego wartościowanie głosów na podstawie zarobków jest głupie? Wartość obywatela dla państwa to to ile jest w stanie dołożyć się dla wspólnej sprawy. Jeżeli nic sie nie dokłada, to jakim prawem ma decydować co się dzieje i na co wydawane są pieniądze?

Bądź grzeczny, to chętnie to uczynię, do chuja wafla. :D

Jest wiele powodów.
Wysokie zarobki absolutnie nie gwarantują tego, że ktoś się zna na polityce, ekonomii itd.
Typy mogły przejąć majątek rodziców, mieć państwowe posady, będąc pociotkiem polityków i/lub mieć od wszystkiego doradców itd.
Bogaci mają dużo większą możliwość omijania podatków.
Są tak samo podatni na manipulacje (np. przez media), jak wszyscy inni.
Wyobrażacie sobie, że Płatek głosuje na prawicę?

I dalej, na pytanie dlaczego majętni nie chcą wolnego rynku jest prosta odpowiedź. Jeśli dorobili się w tym systemie, wytarli sobie w nim ścieżki, są przystosowani, nauczeni, znają trudności. Mając to na uwadze nie chcą ogromnych zmian, które z łatwością pozwolą młodym wilczkom na konkurowanie z nimi. A tak są bezpieczni, bo bariery wejścia na ich rynek są często bardzo wysokie. Jest mnóstwo dziedzin, które mają obostrzenia. Poza wszystkim, jeśli ktoś się dorobił, zwykle jest już dobrze po czterdziestce. Tym bardziej nie chciałoby mu się walczyć o swoje i wybierałby obecnie zabetonowaną stabilność.

Poza tym, w państwie minimum, którego, jak sądzę, wszyscy jesteśmy zwolennikami, wkład do budżetu każdego mieszkańca jest minimalny (i równy), więc nie ma znaczenia ile ktoś zarabia. Od tego, tak naprawdę, powinienem był zacząć, ale mam pewne wątpliwości czy naprawdę jesteśmy na tym samym levelu, jeśli idzie o rozmiar zmian, których jesteśmy popieraczami.

Dużo logiczniejszym pomysłem (jeśli już musimy trzymać się demokracji) byłoby np. wprowadzenie jakiegoś testu dla wyborców. Nie byłoby to łatwiejsze do zrealizowania, ale odsiew debili byłby gwarantowany. Albo zasada, że głosujemy raz w życiu. Opłata za oddanie głosu też nie byłaby głupia z tego punktu widzenia.
Member
Posts: 20,303
Joined: Mar 12 2008
Gold: 79.01
Jun 24 2019 03:02am
Quote (Nothus @ Jun 24 2019 09:28am)
Błędne rozumowanie imho. Jakby pozbyć się "władzy biedoty umysłowej i materialnej" to więcej pieniędzy zostałoby w budżecie. Do władzy doszłyby ugrupowania o prostych przesłaniach tj. traktowanie Państwa jak firmę, czyli do kurwy nędzy NIE ZADŁUŻAMY. Za chociażby zaplanowanie ujemnego budżetu na dany rok - kulka w łeb. Jak w ogole można planować na deficycie rok do roku? Chuj mnie strzela.

Więcej hajsu dla "bogatych" to i wiecej hajsu dla "biednych" bo mniej pieniędzy będzie im zabierane, a ci co będą potrzebować socjalu tj. niepełnosprawni, weterani, przewlekle chorzy itd. dostana zasiłki wyższe.

E/ nie wspominając o umocnieniu złotego oraz ujemnej inflacji. Ceny niższe usług i towarów.


No tak, ale musisz się liczyć z pospolitym ruszeniem.

Możesz mieć najgenialniejszy pomysł na świecie, ale z ludźmi musisz się liczyć zawsze.

To tak jak z powieszonymi krzyżami w szkołach. W Wawie w okolicznych szkołach są już pościągane, bo głęboko wierzący rodzice nie są większością, a spróbuj coś takiego zrobić na wsi... Chuj, że masz rację, że tego krzyża tam nie powinno być, ale ludzie swoje wartości mają i ich zabierać nie pozwolą choćbyś straszył sankcjami karami, to nic to nie da i nikt o to boju nie będzie toczył, bo nie warto i sprawa jest z góry przegrana (na korzyść rdzennej ludności). Tak samo z "wartościowaniem głosów". Ani test kompetencji, ani wartościowanie PIT'em nie da wymiernego rezultatu. Tworzenie podziałów w społeczeństwie nigdy nie skutkowało czymś dobrym. Przypominam, że to właśnie te "małowartościowe" jednostki stanowią większość drogi kolego i nigdy nie wybaczą, gdy w cywilizowanym świecie będziesz urągał ich wartości i znaczeniu.

Na każdy problem trzeba patrzeć trójwymiarowo ;)
Member
Posts: 13,446
Joined: Dec 6 2008
Gold: Locked
Jun 24 2019 03:07am
Quote (Xasthur @ 24 Jun 2019 10:36)
Bądź grzeczny, to chętnie to uczynię, do chuja wafla. :D

Jest wiele powodów.
Wysokie zarobki absolutnie nie gwarantują tego, że ktoś się zna na polityce, ekonomii itd.
Typy mogły przejąć majątek rodziców, mieć państwowe posady, będąc pociotkiem polityków i/lub mieć od wszystkiego doradców itd.
Bogaci mają dużo większą możliwość omijania podatków.
Są tak samo podatni na manipulacje (np. przez media), jak wszyscy inni.
Wyobrażacie sobie, że Płatek głosuje na prawicę?

I dalej, na pytanie dlaczego majętni nie chcą wolnego rynku jest prosta odpowiedź. Jeśli dorobili się w tym systemie, wytarli sobie w nim ścieżki, są przystosowani, nauczeni, znają trudności. Mając to na uwadze nie chcą ogromnych zmian, które z łatwością pozwolą młodym wilczkom na konkurowanie z nimi. A tak są bezpieczni, bo bariery wejścia na ich rynek są często bardzo wysokie. Jest mnóstwo dziedzin, które mają obostrzenia. Poza wszystkim, jeśli ktoś się dorobił, zwykle jest już dobrze po czterdziestce. Tym bardziej nie chciałoby mu się walczyć o swoje i wybierałby obecnie zabetonowaną stabilność.

Poza tym, w państwie minimum, którego, jak sądzę, wszyscy jesteśmy zwolennikami, wkład do budżetu każdego mieszkańca jest minimalny (i równy), więc nie ma znaczenia ile ktoś zarabia. Od tego, tak naprawdę, powinienem był zacząć, ale mam pewne wątpliwości czy naprawdę jesteśmy na tym samym levelu, jeśli idzie o rozmiar zmian, których jesteśmy popieraczami.

Dużo logiczniejszym pomysłem (jeśli już musimy trzymać się demokracji) byłoby np. wprowadzenie jakiegoś testu dla wyborców. Nie byłoby to łatwiejsze do zrealizowania, ale odsiew debili byłby gwarantowany. Albo zasada, że głosujemy raz w życiu. Opłata za oddanie głosu też nie byłaby głupia z tego punktu widzenia.


Nie tak glupio opisane, ale wciąż mnie nie przekonałes.

Ad. 1. Doskonale stwierdziłeś, że obecni wyjadacze i bogacze (1-2% spoleczenstwa??) są już przyzwyczajeni do trudności i że nie jest łatwo, ALE jak im te trudności zmniejszyć lub nawet niektóre zlikwidować? Spore pole do popisu i rozwoju, prawda? Tutaj największym bólem w obecnej demokracji jest to, że pijak spod sklepu za flaszke jabola odda głos równie ważny jak wartościowy, nieprzekupiony, pracujący obywatel. Ma to sens? Nie. Wg mnie rozkład społeczeństwa to okolo: 10% biedota, 65% klasa niższa, 23% klasa średnia, 2% klasa wyższa. Większość stanowią ludzie bez perspektyw i lakomi na socjal, chociaż razem przynoszą zdecydowanie mniej, niż dwie wyższe klasy. W ten sposób rządzą biedni i my jesteśmy dojeni coraz bardziej.

Ad. 2 państwo minimum to utopia. Wojsko, policja, niezbędne urzędy, sądownictwo. Tego się nie da zrealizować, dlatego lepiej rozmawiać o tym, co da sie zrobić.

Ad. 3 Głosowanie raz w życiu glupota, testy ok - ale wprowadzają dodatkową biurokrację i zwiększają koszty wyborów (niech będzie, dla wyższego dobra, opłaty za głosowanie - ok.

Może oplaty za testy na głosowanie?

Member
Posts: 13,446
Joined: Dec 6 2008
Gold: Locked
Jun 24 2019 03:09am
Quote (Ezraaa @ 24 Jun 2019 11:02)
No tak, ale musisz się liczyć z pospolitym ruszeniem.

Możesz mieć najgenialniejszy pomysł na świecie, ale z ludźmi musisz się liczyć zawsze.

To tak jak z powieszonymi krzyżami w szkołach. W Wawie w okolicznych szkołach są już pościągane, bo głęboko wierzący rodzice nie są większością, a spróbuj coś takiego zrobić na wsi... Chuj, że masz rację, że tego krzyża tam nie powinno być, ale ludzie swoje wartości mają i ich zabierać nie pozwolą choćbyś straszył sankcjami karami, to nic to nie da i nikt o to boju nie będzie toczył, bo nie warto i sprawa jest z góry przegrana (na korzyść rdzennej ludności). Tak samo z "wartościowaniem głosów". Ani test kompetencji, ani wartościowanie PIT'em nie da wymiernego rezultatu. Tworzenie podziałów w społeczeństwie nigdy nie skutkowało czymś dobrym. Przypominam, że to właśnie te "małowartościowe" jednostki stanowią większość drogi kolego i nigdy nie wybaczą, gdy w cywilizowanym świecie będziesz urągał ich wartości i znaczeniu.

Na każdy problem trzeba patrzeć trójwymiarowo ;)


Cytując dobrego kolege-agenta analfisterskiej rodziny, Bolka : "ja bym ich pałował"
Member
Posts: 29,117
Joined: Sep 7 2006
Gold: 6,207.00
Jun 24 2019 03:31am
Quote (Nothus @ 24 Jun 2019 11:07)
Ad. 1. Doskonale stwierdziłeś, że obecni wyjadacze i bogacze (1-2% spoleczenstwa??) są już przyzwyczajeni do trudności i że nie jest łatwo, ALE jak im te trudności zmniejszyć lub nawet niektóre zlikwidować? Spore pole do popisu i rozwoju, prawda?

Tak, spore pole do popisu, ale dla WSZYSTKICH. Innymi słowy mogą przegrać tę batalię z nowymi graczami, na co na pewno nie zagłosują. Tak było z ustawą Wilczka. Nomenklatura szybko zorientowała się, że nie ma szans konkurowania na wolnych zasadach z tą masą ludzi. Stąd pierdyliard szybkich koncesji i innych dzikich wężów w kolejnych latach. Nie chcę w tym miejscu napisać, że jestem przeciwny takim zmianom. Piszę tylko, że bogacze nie są nimi zainteresowani. Wyobrażasz sobie doradcę podatkowego popierającego totalnie wolny rynek?

Quote (Nothus @ 24 Jun 2019 11:07)
Ad. 2 państwo minimum to utopia. Wojsko, policja, niezbędne urzędy, sądownictwo. Tego się nie da zrealizować, dlatego lepiej rozmawiać o tym, co da sie zrobić.

Gdzie masz w niebie zapisane, że to utopia? Utopią jest zabieranie Nowakowi by dać Kowalskiemu i liczyć, że będzie git. W tym modelu zawsze będzie ten problem:

Quote (Nothus @ 24 Jun 2019 11:07)
(...)pijak spod sklepu za flaszke jabola odda głos równie ważny jak wartościowy, nieprzekupiony, pracujący obywatel. Ma to sens? Nie. Wg mnie rozkład społeczeństwa to okolo: 10% biedota, 65% klasa niższa, 23% klasa średnia, 2% klasa wyższa. Większość stanowią ludzie bez perspektyw i lakomi na socjal, chociaż razem przynoszą zdecydowanie mniej, niż dwie wyższe klasy. W ten sposób rządzą biedni i my jesteśmy dojeni coraz bardziej.

Dlatego zlikwidować problem w źródle (przejście na państwo minimum), a wszelkie dyskusje o tym w jaki sposób powinniśmy głosować staną się zbędne. Byłbym też ostrożny ze stwierdzeniami, że rządzą biedni. O ile bezpośrednio jest ich może najwięcej przy urnie (?), o tyle oni sami najwięcej tracą przy utrzymywaniu tego systemu. To czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie, jest osobną kwestią.
Member
Posts: 38,417
Joined: Aug 7 2009
Gold: 50.00
Jun 24 2019 04:42am
Quote (Nothus @ 24 Jun 2019 11:07)
Nie tak glupio opisane, ale wciąż mnie nie przekonałes.

Ad. 1. Doskonale stwierdziłeś, że obecni wyjadacze i bogacze (1-2% spoleczenstwa??) są już przyzwyczajeni do trudności i że nie jest łatwo, ALE jak im te trudności zmniejszyć lub nawet niektóre zlikwidować? Spore pole do popisu i rozwoju, prawda? Tutaj największym bólem w obecnej demokracji jest to, że pijak spod sklepu za flaszke jabola odda głos równie ważny jak wartościowy, nieprzekupiony, pracujący obywatel. Ma to sens? Nie. Wg mnie rozkład społeczeństwa to okolo: 10% biedota, 65% klasa niższa, 23% klasa średnia, 2% klasa wyższa. Większość stanowią ludzie bez perspektyw i lakomi na socjal, chociaż razem przynoszą zdecydowanie mniej, niż dwie wyższe klasy. W ten sposób rządzą biedni i my jesteśmy dojeni coraz bardziej.

Ad. 2 państwo minimum to utopia. Wojsko, policja, niezbędne urzędy, sądownictwo. Tego się nie da zrealizować, dlatego lepiej rozmawiać o tym, co da sie zrobić.

Ad. 3 Głosowanie raz w życiu glupota, testy ok - ale wprowadzają dodatkową biurokrację i zwiększają koszty wyborów (niech będzie, dla wyższego dobra, opłaty za głosowanie - ok.

Może oplaty za testy na głosowanie?



Klasa średnia w Polsce praktycznie nie istnieje
Go Back To Polska Topic List
Prev1137813791380138113821426Next
Add Reply New Topic New Poll