Gdzie mniej-więcej na wrocławskiej? Od strony Kleparza czy gdzieś na drugim końcu?
Ja mam zaklepane mieszkanie na krzyżówce łobzowskiej i słowackiego, w sumie koło Ciebie, więc możliwy jakiś browar za miesiąc.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak wyglądają siłownie w centrum.
Dzisiaj sprawdzałem czy jest coś ciekawego i znalazłem kilka, ale to chyba takie bardziej fitness cluby dla dupeczek w bucikach nike, słuchawkami w uszach, ipodem na ramieniu, z personal trainerami i innymi cudami, a mnie to raczej średnio interesuje, zwłaszcza, że karnety są po 130-160 zł.
Mi potrzeba jakiejś zwykłej piwnicy z żelastwem i jakąś bieżnią albo rowerkiem, żeby się rozgrzać przed treningiem i troche poruszać w zimie.
http://www.silownia-krakow.com/ np. tutaj jest jakaś blisko mnie, karnet 70-80 zł, trzeba będzie przejść się po okolicy i zobaczyć jak to wygląda. Czasem wszystko zajebiście opisane w internecie, a później okazuje się np. że jest tłok jak skurwysyn i nie ma wolnej ławeczki albo są dwie na całą siłownie, a w ten dzień przyszły akurat jakieś 2 szczury robić klateczke i walą właśnie trzydziestą serię po 10 powtórzeń.
Dużo siłowni ma też np. pierwszy trening gratis i nie sprawdzają kim jesteś, u siebie chodziłem chyba ze 3 tygodnie po 3 razy w tygodniu metodą na "pierwsze wejście gratis", zanim mnie zapamiętali, a jeszcze w weekendy przychodziłem pobiegać.
Poza tym jak masz np. kumpli w akademikach to można się czasem fajnie wkręcić, ode mnie chodzili do DS Alfa koło AGH, bo jeden z nich tam mieszka, więc wjazd był za darmo, tylko w takich miejscach raczej nie ma cudów.
This post was edited by toyo on Sep 6 2011 06:25pm