Quote (kapishon @ Sep 6 2011 09:21pm)
moj cytat jednoznacznie mowi ze HIIT
nakierowany jest na poprawe kondycji co nie znaczy ze nie pali fatu. dalej
najefektywniej fatu nie pali sie HIITem. co nie znaczy rowniez ze HIIT nie pali fatu dobrze lub bardzo dobrze. na poczatku swojej drogi z treningami
kazdy typ treningu powoduje spalanie fatu. dopiero im dluzszy staz tym treningi poza strefa palenia fatu powoduja ze spalamy go coraz mniej. ale zarowno trening HIIT jak i lekkie kardio pala fat lepiej lub gorzej. efekt afterburn (palenie fatu nawet po zakonczeniu treningu) ktory jest tak chetnie przypisywany do HIITa wystepuje przy treningu kardio w wyzszym stopniu. treningu HIIT nie mozna robic na czczo a to przez wysoki efekt kataboliczny natomiast kardio mozemy. HIITa nie laczymy z treningiem silowym a kardio mozemy. HIITA nie mozemy robic dluzej niz 20 minut zatem nie spalimy tyle co przy 40 minutowym kardio. te wszystkie ujemne strony treningu HIIT powoduja ze nie jest to najefektywniejszy sposob palenia fatu. trening kardio jest. ale tak jak napisalem

nigdzie w moim poscie nie ma informacji ze HIIT nie pali fatu
Rozumiem, poleciłem jednak HIIT w sposób jak najbardziej neutralny, a po Twojej odpowiedzi miałem lekko mieszane uczucia, choć fakt, od strony czysto składniowej masz rację. Kwestia też tego, ile osób używa faktycznie HIIT'u do zwiększania wydolności organizmu, a ile traktuje go jako dodatkowy spalacz, wrzucając go gdzieś po południu, na kilka godzin po porannym kardio.
HIIT jest o tyle dobry w swoich minusach, że nie jest czasochłonny i na tyle - wbrew pozorom - energochłonny; napieprzysz się zdrowo, jednak najczęściej w środku dnia, będąc rześkim i świadomym swych funkcji organizmu, traktując go jako typowy trening, a nie przedśniadaniowy rozbudzacz, który bezpośrednio kojarzy Ci się z łóżkiem i zjebanym porankiem.