Quote (dan_07 @ 17 Aug 2011 08:12)
Też za tym nie przepadam, więc jem połowę porcji, z tą różnicą, że na mleku, po czym po godzinie-półtorej zalewam się gainerem. Pod taki manewr jednorazowa, pośniadaniowa porcja, to około 60g prochu, przy zakupie tych 3kg masz tych porcji w pizdę, więc nie idzie jakoś szczególnie zbankrutować. Innej opcji dla siebie nie widzę, owsianki się zwyczajnie jeść nie da i nikt na to nic nie poradzi. Możesz ewentualnie smażyć placki kulturystyczne, ale i tak smak tych jebanych płatków przebija, a one same po tygodniu zaczną być równie drażniące co sama owsianka.
Tzn mi nie tyle co owsianka przeszkadza a ten kwasny jogurt naturalny, troche go poslodzilem ale nadal kupa. Ogolnie to zjesc zjem, ale zajmuje mi to za duzo czasu, ktorego rano nie mam.