Quote (tournevis @ 25 Dec 2018 23:29)
A niby dlaczego Rosja miałaby interweniować w Polsce? Kremla nie interesuje nasz mały kraik. To Ukraina, tak zwani nasi "przyjaciele", zagraża Polsce, gdyż od lat Ukraina ma pretensje terytorialne odnośnie naszych wschodnich ziem.
Weź zmień leki, typie bo masz zaburzoną rzeczywistość.
Mówisz, że Kremla nie interesuje nas mały kraj. Ale jakoś zainteresował w 18 wieku, kiedy zrobili nam rozbiory. Zainteresowanie utrzymywało się przez 19 wiek. W 20 wieku okupowali nas aż do ~1990.
Polska to łakomy kąsek dla takiego Kremla.
40mln ludzi, których można wykorzystywać, rabować i gwałcić, ku chwale imperium.
W przypadku Polski dodatkowa korzyść jest taka, że nie tylko wzmocnią swoje imperium, ale też "wyjmą" Amerykanom lojalnego członka NATO.
Ukraina nie ma pretensji terytorialnych do Polski, to biedny kraj, do tego z wojną na swoim terenie. Ostatnie o czym można myśleć w takiej sytuacji to jak napaść drugiego sąsiada

Quote (Elfisher @ 25 Dec 2018 19:10)
zawsze śmieję się prosto w głupi ryj ludziom którzy porównują Polskę do Korei Płn bo rządzi Kaczyński i odwołał jakiegoś sędziego albo wojskowego i w ogóle to za 10 lat będziemy głosować z karabinem przy skroni a jedynym ratunkiem jest wstąpienie do KODu i wpłacanie kasy Kijowskiemu xD
Jesteś popierdolony albo wyborcza za mocno weszła i nie jesteś w stanie myśleć trzeźwo.
tu nie chodzi o jakiegoś sędziego, ale o:
odwołanie wbrew konstytucji prezesa sądu najwyższego
wymianę konstytucyjnej krajowej rady sądownictwa na partyjniaków
wysłanie "dublerów" do trybunału konstytucyjnego celem przejęcia bezprawnej kontroli w tej instytucji,
powołanie izby dyscyplinarnej w sądzie najwyzszym, kierowanych przez prokuratorów z grupy Ziobry, odpowiedzialnych za "dyscyplinowanie" sędziów wydających wyroki niezgodne z linią Partii
itp itd
Muszę przyznać, że to wszystko robi wrażenie. Nie wiem skąd PiS nauczył się jak rozwalać demokracje, ale są w tym całkiem zdolni, to trzeba im oddać.
Głosowanie nie musi odbywać się z karabinami. Wystarczy przejąć kontrolę nad prokuraturą (dawno zrobione), sądami (w trakcie), zawiesić obowiązywanie konstytucji (w trakcie), przejąć kontrolę nad mediami (zrobione aktualnie w około 60%), trochę podfałszować wyniki wyborów, wsadzić część polityków opozycji do pierdla i demokracji właściwie ni ma.
Owszem mogą istnieć jakieś pozory demokracji, jakieś partie które udają opozycje, a tak naprawdę tylko krzyczą: "rządzie działaj wincyj, mocniej, szybcij".