Litr to sporo. Ja bym się zadowolił pewnie setką, maksymalnie 200 ml. Za mną to jeszcze kreski chodzą, ale też już 3 miechy nie waliłem i pewnie do końca terapii nie walne.
ja jak wódę walę to już muszę się upodlić bo szukam wiecej albo bym się wiercił całą noc w łóżku potem niedopity. dlatego litra od razu wziąłem i 2 paczki fajek. kresek nie walę też już 4-5 miesięcy jakoś i jest ok. dziś ich też nie będę szukał bo się spłukałem na dzisiaj

trochę niepokoi mnie że czasami zaczynam jakieś szmery słyszeć chociaż biorę wiekszą dawkę leku. dawaj na kielicha drogi kolego... ze mną nie wypijesz?!