w Baldursa trzeciego pewnie sam byś popykał jak tam Ci się poprzednie cześci podobały ^_^
Ja grałem tylko w dwójkę. Raz się wyjebałem na ostatniej walce, kilka razy doszedłem do połowy, a 2 razy przeszedłem całą grę. Tylko na dodatek nie miałem już siły. Ogólnie to ja nie chcę w nic grać, nawet mnie nie ciągnie.