Było postanowienie, żeby pić szklankę wody z rana, wytrzymałem kilka dni, było postanowienie, żeby nie pić energoli, wytrzymałem ponad miesiąc. Chuj strzela te moje postanowienia, nie potrafię być czasami konsekwentny. No i z fajkami w tym roku było podobnie. Tylko z kawą na razie wytrzymuję, żeby nie pić po 16 i nie oszukuję no i ćwiczę sobie co kilka dni. Jak skomentuje to mój drogi kolega ^cbx1992?
jebac biede i na cos trzeba umrzeć

ja tez miałem kupić doladowanko do hz i palic tyton ale okazalo sie ze tyton bedzie jutro i za stowe kupilem 4 paki szlug na weekend

szlugi to chyba najgorszy z naszych nalogow bo na prawde niszczy zdrowie i skraca zycie. z reszta da sie zyc . woda rano Ci nie smakuje? lepiej energola sobie piznac to oczywiste