Było postanowienie, żeby pić szklankę wody z rana, wytrzymałem kilka dni, było postanowienie, żeby nie pić energoli, wytrzymałem ponad miesiąc. Chuj strzela te moje postanowienia, nie potrafię być czasami konsekwentny. No i z fajkami w tym roku było podobnie. Tylko z kawą na razie wytrzymuję, żeby nie pić po 16 i nie oszukuję no i ćwiczę sobie co kilka dni. Jak skomentuje to mój drogi kolega
?