5 lat i starałem się o rentę, ale mi jej nie przyznali. Może to dlatego, że jak babka się pytała, od czego jestem uzależniony, to ja, że od niczego. Ta babka, u której składałem papiery. I ona mówi: nawet terapeuta panu pewnie mówił, że jest pan uzależniony. I mi tam wmawia swoje. Ja w końcu do niej mówię dla świętego spokoju, że dobrze, niech tam pani wpisze zioło i alkohol. Może to dlatego taka decyzja, a nie inna.
haha sam się wjebałeś troszkę. jeszcze raz złóż papiery...ja bym tylko do nikotynizmu się przyznał i chyba jestem lekomanem bo bez benzo czyt Relanium mam chujowy dzień strasznie a po nim się relaksuje. dobrze że do kielicha i kumpli od narko mnie nie ciągnie na razie i grzecznie gram w gierki

mam nadzieje ze szybko tak jak ostatnio Cie nie zbanują bo nawet nie dali Ci się rozkrecić porządnie ;x