Nie chcialo mi sie ruszyc dupy po buleczki wiec zjadłem jak król, bekon, paroweczki, chleb tostowy, no i po naszemu kaszankę w cm plastrach, wszystko podsmażone na niewielkiej ilości oleju, zalane sosem barbecue i zamkniete w mega kanapce. Zapiłem bieloną kawką mleczkiem bozym od Polskiej krowy... cukier kryształ z Polskiej cukrowni -_-
i wizyta w toalecie chyba na cały dzień po czymś takim