Przez to unikam jazdy w nocy, mam spychoze i wszystko mi sie wydaje zwierzęciem, a przez to szybko mi sie oczy męczą :wacko:
W grudniu puknąłem łanię około 17:00. Pizda stała na środku jezdni i tylko się gapiła. Nawet się nie ruszyła. Na szczęście zdążyłem wyhamować do takiej prędkości, że żadna ze stron nie poniosła strat. Jechałem prawilne 90-100 km/h. Gdybym zapierdalał, to pewnie musiałbym kupić sporą zamrażarkę.

Najgorsze jest to, że mam kamerkę w aucie, ale od kilku lat nie chce mi się jej przykleić po wymianie szyby.
To normalna sprawa, że światła nadjeżdżającego samochodu zwieszają system sarnie :D
Nie znam się na zwierzętach, ale to było dużo większe od sarny i nie miało rogów.
This post was edited by VVilkacy on May 14 2026 12:35pm