sa chwilę rezygnacji nawet mimo brania leków ale mimo to kocham to co dostałem od Boga... życie i nie chce się z nim jeszcze rozstawać jakie by nie było drogi kolego ;) pilnuj kuzyna żeby sobie krzywdy nie zrobił. ja mimo choroby jestem jej świadom i że bez leków daleko nie zajadę ( próbowałem odstawić i zobaczyć co będzie i tydzień prawie wytrzymałem ). na schizo cierpi 1/100 osób a na tym foro już z 6-7 poznałem :D
Ja mu mówię wprost "jestes pojebany bierz piguly, przeciez widze ze z deklem ci cos sie dzieje" a on wtedy mówi "No w sumie masz rację, po lekach tak nie mam" tak z reguły początek rozmowy wygląda, ważne że działa on młodszy odemnie i mnie słucha, chociaż historie jak zaczyna opowiadać to o matko bosko