Ale bym sobie poszedl spac i nawet mi sie to udalo ale jacys naspeedowani litwini musieli usiasc akurat obok spiacego mnie i mi piedrolą nad uchem :wacko:
pogoń dziadów drogi kolego
Nic, a nic. Jeszcze o 8 na terapię mam i 2 godziny jak zwykle. Już raz byłem niewyspany, tydzień temu.
aha, jest piąteczek piątunio i renta przy okazji to pewnie dziś coś chlupnę

dobrze że w sumie na tą terapię chodzisz