Nie no tu masz rację, ja wychowywałem się w latach 90 wtedy byłem gowniakiem, pod blokiem nasz plac zabaw składał się ze starej ławki, trzepaka i rozwalonej piaskownicy. Takie były czasy nie było wtedy kasy albo mieli ja nieliczni. Czasem też wspominam jak kolega przyniósł do szkoły podstawowej telefon komórkowy, jedyny na całą podstawówkę bo jego stary był prezesem w jakiejś dużej firmie, każdy chciał być jego kumplem B)
u mnie mieli komórki ale tylko jeden ziomek był na tyle dziany że miał nokie z mp3 i C-Bool - Trebles nakurwiało się i vixa

ogólnie telefon z kolorowym wyświetlaczem to już było coś