No ja nawet nie mam o czym im opowiadać, bo w moim życiu nic się szczególnego nie dzieje. Co mam im powiedzieć? Że rano wymyłem zęby i wziąłem prysznic? Bardziej słucham, co inni mają do powiedzenia i w sumie to zacząłem po dzisiejszym dniu jakoś doceniać te spotkania, bo ludzie tam mają w chuj problemy, jakieś choroby psychiczne, albo kilka na raz, które źle znoszą, czy 1/3 po próbach samobójczych i gdzieś tam w duchu się cieszę, że ja tak nie mam.
no ja też mam chyba kilka chorób psychicznych. teraz mam dobry czas w życiu ale wiem że przyjdzie gorszy i takie spotkania też mogłyby i mnie pomóc. u mnie niestety nie słyszałem żeby takie były gdzieś w okolicy organizowane