dobrze że całkiem się nie wciągnąłeś i nie jest za pózno tak jak Twoi sasiedzi co ich telepie. ja wszystko mogę rzucić z dnia na dzień prócz papierosów...za silny nałóg już ;x
No masakra, Olo to pije browara ze słomki takiej, bo mu się ręce trzęsą i nie może piwa utrzymać. To już jest gruba przesada. Ja fajki kiedyś rzuciłem, czekam na dobry dzień, by i z tego zrezygnować. Na razie chyba jednak mi nie po drodze
