Tylko kogoś nie zabij
nie ja choruje właśnie w drugą stronę i jak było zle to czułem i słyszałem że każdy chce mojej krzywdy a nawet śmierci. ma to pewnie coś wspólnego z poczuciem niskiej samooceny i traumą z przed lat z którą musiałem się mierzyć przez długi czas. z tego co wiem niewielka część schizofreników jest agresywna a przy odpowiednich lekach jesteśmy aniołkami

kurde.. jak ja chciałbym być zdrowy. poszedł bym do roboty a jestem nierobem