Oglądałem zaraz po premierze na Netflix, wyrzuciło mi to na głównej wtedy i się skusiłem bo kojarzyłem historię z kryminalnego podcastu. Całkiem spoko serial, troche pododawali pierdół zmyślonych, no ale musieli czymś wypchać stuletnią niekompletną historię. Mnie tylko troszke nie przekonał scenariusz głównego bohatera, troche za bardzo go ugrzecznili moim zdaniem względem tych mrocznych krwawych historii, które słszałem wcześniej i miałem w głowie

Jak lubisz kryminały o mordercach to fajna pozycja ten miniserial. Umysł Ci sie nie skrzywi, bez obaw, przyjemnie i czilowo zrealizowane to jest.
Co do perwersji to z jednej nawet ubaw miałem fest, jak z dupeczką swoją chciał sie kopcić i mu nie drygał, ona sie pyta wtf,
a on do niej taki poważny i smutny, ŻE JEST ZA CIEPŁA i lód z wiadra zaczął na nią sypać XDDDD