Zabrałem wczoraj chrześniaka na kręgle, mówi że miał najlepszy dzień w życiu bo grał w kręgle i pił bubble tea.
Jak to niewiele dzieciom potrzeba do pełnej radości. O ile kręgle rozumiem jak grał pierwszy raz w życiu, to bubble tea?
Bubble tea po 25zl za jedną, jak kupowałem to kląłem pod nosem że zdzierstwo, ale jak widać było warto skoro najlepszy dzień w życiu z tego powstał.
Sobie oczywiście nie kupiłem bo jeszcze mnie nie pojebało żeby tyle za jakąś owocową słodzoną herbatkę z kulkami dać.
Sobie kupiłem maka supercombo jalapeno, cały zestaw kosztował 5zl taniej niż to bubble tea. Jak im się opłaca w maku sprzedawać to supercombo za 20zl to ja nie wiem...