Piłkarz Manczesteru United jedzie zdenerwowany zygzakiem po ulicy. Zatrzymuje go drogówka.
- Co pan do cholery wyprawia?! - pyta policjant.
- Proszę pana - mówi zdesperowany - Jadę sobie, a tu nagle drzewo mam przed sobą! To skręcam, ale znowu jakieś drzewo, skręcam i cały czas widzę jakieś drzewa!
Facet zagląda do auta piłkarza.
- Proszę zdjąć choinkę zapachową, to wszystko będzie w normie.