Zakładam, że w każdym dużym mieście są dobre. Sam nie jestem fanem burgerów, ale jak już jadam to na ciężkim zadupiu, wół w fanaberii się nazywa knajpa
Ja mieszkam na zadupiu, niestety.
Wdg wikipedii: "Według danych GUS z 1 stycznia 2024 r. miasto liczyło 28 548 mieszkańców, będąc 19. najludniejszym miastem w województwie."
W moim malutkim, prawie mikroskopijnym mieście są dwie burgerownie; jedna "może być", a druga chujowa - koleżka jak tam jadł, to mówił, że dwa razy pod rząd trafił na łonowce. ;d
A do mc'donalda/KFC nie lubię chodzić i nie chadzam.
musze przyznac ze jestem pod wrazeniem jak chujowi niektorzy ludzie z lodzi i okolic potrafia byc lol co za bantustan
Jaki mają związek chujowi ludzie z Łodzi z pysznymi krakowskimi burgerami? Tego nie wie nikt.
This post was edited by rurzowiak on Nov 20 2025 02:47am